czy jestem dla niego atrakcyjna
Czy jestem dla niego tylko opcją? Zaklopotana92 - 2023-11-19 (16:50) 2023-11-21 01:47 przez DzieckoHagrida. 10: 1 089 : Ilu macie znajomych po 30.
Czy jestem dla niego kimś więcej niż tylko koleżanką? 2011-06-12 22:09:42; Jak byś nazwała/nazwał osobę która była by dla ciebie kimś więcej niż koleżanką ale jednak nie przyjaciółką? 2011-09-24 21:10:43; Czy jestem dla niego kimś więcej niż koleżanką? 2011-05-28 21:48:18; Jestem kimś więcej niż tylko koleżanką
20 ogród + 6 chmury + 16 gwiazdy Patrząc na ogród i gwiazdy uważam, że tak, że nawet ma ochotę na małe co nie co więcej. Tylko pojawienie się w tym układzie chmur wskazuje mi, że raczej jednak nie nie, że jego typ to szczupła, blondynka więc finalna odpowiedź: nie nie jestem a wy co myślicie ?
Opis produktu. Podręcznik zgodny z programem nauczania religii nr AZ-2-02/12 z 30 V 2012 r. W klasie VI wyjaśniamy symbole, jakie spotykamy podczas naszych wędrówek w klasach IV i V. Wejście w tajemnicę „Bogatego” życia pogłębi udział katechizowanego w bożym planie zbawienia przez pełniejsze włączanie się we wspólnotę
Atrakcyjna dziewczyna nie znaczy dla mnie wytapetowanej i rozebranej panienki do towarzystwa. enya, chyba trafiłaś w sedno sprawy kiedys byłam w takiej sytuacji, dlatego też koleżanka zwróciła się do mnie po pomoc. Bo mam chłopaka i jesteśmy szczęśliwi. Chciała wiedzieć, co się zmieniło, że już nie jestem samotna.
nonton drama my girlfriend is alien season 2 sub indo. Kiedy jesteśmy zakochani, koncentrujemy się na tym, co nas łączy, a nie na tym, co nas dzieli. Jednakże nie powinniśmy zakładać, że nigdy nie pojawią się odmienności. Przecież jesteśmy dwiema dorosłymi osobami. Mamy na koncie odrębne doświadczenia, wychowaliśmy się wśród innych osób, po prostu jesteśmy inni. Autor: Joanna Godecka Dołącz do nas na Facebooku! Kiedy więc tworzymy związek jest rzeczą naturalną, iż musimy pokonać dzielące nas różnice i w niektórych sprawach powinniśmy zawrzeć uczciwe kompromisy. Ot, choćby taki banał jak podział obowiązków. A jednak, co proste w teorii - w życiu okazuje się trudne... Pewnie dlatego tak często słyszę wypowiedzi takie jak Marioli: - Gdy się poznaliśmy, spędzaliśmy fajnie czas - zaczęła. - Kino, knajpki, spacery. Po roku zamieszkaliśmy razem. Cieszyłam się z tego, że nasz związek się zacieśnia. Chciałam być idealną partnerką dla Jacka. Starałam się, żeby było pięknie w naszym mieszkaniu, wymyślałam wykwintne dania. Teraz w naszym związku to ja sprzątam, piorę, gotuję, robię zakupy. Jacek głównie obsługuje pilota od telewizora. Nie mogę się doprosić zwykłego wyniesienia śmieci! Jak mam go zmusić żeby mi pomagał? Ja: A co robisz teraz? Mariola – Proszę, krzyczę, przypominam, obrażam się. Ja: Jakie są efekty? Mariola: Jednorazowe. No i jest coraz gorzej. Ja: Czy widzisz możliwość, aby to zmienić? Mariola: Nie wiem… Ja: Jak widzisz swoją rolę w tym związku? Mariola: Jak sprzątaczka, kucharka - słowem gosposia. Ja: Jak się czujesz w takiej roli? Mariola: Jestem wściekła, zawiedziona, rozczarowana. I zmęczona. Ja: Co możesz zrobić, żeby poczuć się inaczej? Mariola: Nie wiem. Ja: A czego byś chciała dla siebie? Mariola: Chciałabym, żeby Jacek wziął część spraw na siebie. Ja: Co robiłabyś wtedy? Mariola: Miałabym czas na swoje przyjemności. Ja: Jakie? Mariola: Mogłabym więcej czytać, spotkać się z koleżankami. Miałabym lepszy nastrój. Ja: Od kogo to wszystko zależy? Mariola: (zastanawia się, po czym mówi zdziwiona) Ode mnie? Ja: A kto decyduje, czy będzie gotował i sprzątał, czy poczyta? Mariola: No, ja… Dobra i zła wiadomość Zła wiadomość to ta, że nie można nikogo do niczego ZMUSIĆ. Jeśli próbujecie tego, z góry skazujecie się na niepowodzenie. Im bardziej naciskacie, tym bardziej druga strona się opiera. A gdy dla świętego spokoju zrobi to, o co prosicie, następnym razem historia się powtórzy. Ale jest jeszcze wiadomość optymistyczna, czyli ta, że to wy DECYDUJECIE o tym, co robicie ze swoim czasem, na co się godzicie i jaki nastrój jest tego efektem. Wyjdźcie ze schematu. Nie próbujcie tego, co już tyle razy zawiodło. Nie mamy wpływu na to, co myślą i jak postępują inni. Mamy natomiast pełny wpływ na własne decyzje i postępowanie. Ja: Mariolu, co sprawia, że żyjesz w taki sposób, który - jak mówisz - nie odpowiada ci? Mariola: No, tak się jakoś porobiło. Ja: Samo? Mariola: No, nie samo… Ja: Więc jak? Mariola: Chciałam, żeby było dobrze. Ale nie jest. Ja: Co zrobisz? Mariola: A co powinnam? Ja: Myślę, że sama to wiesz. Czego chcesz? Mariola: Chcę się czuć jak partnerka a nie pomoc domowa. Ja: To znaczy jak? Mariola: Chcę dbać o siebie i swoje potrzeby. Ja: A możesz? Mariola: (znowu trochę zdziwiona i z uśmiechem) Właściwie tak… Ja: Co możesz zrobić już teraz – jutro? Mariola: Pójdę do kina. Ja: Sama? Mariola: Zaproponuję Jackowi, ale jeśli nie zechce, pójdę z przyjaciółką. Ja: Cieszysz się z tego pomysłu? Mariola: Tak. Jak rozpoznać prawdziwą miłość? Zobacz, co mówi o tym ekspert Największa randka świata - musisz to zobaczyć! Proste rozwiązania Proste? Proste. Kiedy w naszym związku nie ma równowagi, zwykle koncentrujemy się na pytaniu: jak sprawić, aby partner spełnił nasze oczekiwania, zaspokoił nasze potrzeby, zrobił to, czego chcemy. Celem jest poprawa naszego samopoczucia. Ale to niestety nie działa. Doprowadza do coraz większych pretensji. Dlatego jedyne co możemy zrobić, co zmienić - to nasze samopoczucie we własnym zakresie. Co możesz robić gdy partner nie spełnia twoich oczekiwań? 1. Ustal ze sobą, co jest twoją potrzebą, ponieważ często jest ona ukryta. Ja: Mariolu, czego być chciała? Mariola: Żeby Jacek mi pomagał. Ja: A co to dla ciebie znaczy? Mariola: Że traktuje mnie jak kobietę a nie gosposię. Ja: A kiedy traktuje cię jak kobietę, to jak się wtedy czujesz? Mariola: Czuję, że mnie kocha, że jestem dla niego atrakcyjna. Ja: Czyli chodzi o to, że chcesz czuć się atrakcyjna? Mariola: Tak, chcę czuć się atrakcyjna. 2. Zastanów się jak możesz dać sobie to, czego potrzebujesz. Ja: A czy jest jakiś sposób, byś czuła się atrakcyjna? Mariola: Chciałabym chodzić trzy razy w tygodniu na fitness i mieć wysportowaną sylwetkę. Ja: Możesz to zrobić? Mariola: Mogę. 3. Ustalcie sprawiedliwy podział obowiązków, a potem postępuj konsekwentnie. Możecie powiesić wasz grafik w widocznym miejscu, aby wszystko było jasne i czytelne. Ja: Jak chciałabyś podzielić wasze prace domowe? Mariola: Ja mogę robić zakupy, gotować i sprzątać, ale chcę żeby Jacek odkurzał dywany, mył okna i wynosił śmieci. I kiedy się coś zepsuje, żeby zaniósł do naprawy. On - a nie ja. Ja: Czy Jacek akceptuje ten podział? Mariola: Tak, ale potem się z niego nie wywiązuje. Ja: Co zrobisz? Mariola: Nie będę go wyręczać. 4. Jeśli masz problem z konsekwencją i często robisz coś za drugą osobę – zastanów się, co jest tego przyczyną. Zdarza się bowiem, że powielamy wzorce z domu, np. mama wyręczała ojca i choć nas to denerwuje, postępujemy identycznie. Mamy zaniżone poczucie własnej wartości, czyli w głębi duszy widzimy się w roli osoby, która "musi". Czerpiemy ukrytą satysfakcję, myśląc sobie: gdyby nie ja, on/ona kompletnie nie dałby sobie rady. Takie przekonania podkopują skuteczną zmianę, więc odkryjmy je. 5. Pamiętaj o pułapce dobroczynności. Kiedy chcemy być dla kogoś wspaniali i uczynni, z czasem wartość naszych przysług dewaluuje się. Jest regułą, że nasze zachowania na początku doceniane, z czasem stają się niedostrzegane. W przypadku osoby, która inwestuje bardzo wiele energii w dbanie o dom, bardziej prawdopodobne jest, że partner zwróci uwagę na jakieś niedociągnięcie niż na kolejny pyszny obiad, który przecież robimy mu codziennie. Co z tego wynika? Nie namawiam nikogo, aby porzucił obowiązki, przestał dbać o dom, partnera, rodzinę. Warto jednak zadbać o to, aby wysiłki były doceniane. Mam nadzieję, że znajdziecie na to własny sposób. Happy end Mariola ma wybór. Może nadal mówić, krzyczeć, przypominać i upominać Jacka i na tym skupić swoją całą uwagę. Może także zapisać się na fitness, częściej czytać, chodzić do kina i poczuć się atrakcyjna. Jacek z pewnością to zauważy. On również będzie miał wybór – pomóc jej lub pozwolić, by ta atrakcyjna kobieta zadbała o siebie sama, co jednak może doprowadzić do tego, że Mariola wejdzie w nowy, lepszą dla niej relację. Mariola podnosi poprzeczkę. Zyskać mogą oboje. Joanna Godecka Potrzebujesz profesjonalnej porady? Zapraszam: Serwis wyraża zgodę na udostępnienie tego artykułu na stronach innych serwisów internetowych. Warunkiem opublikowania artykułu jest umieszczenie w jego sąsiedztwie następującej informacji: "Artykuł pochodzi z serwisu oraz przekierowania na stronę: Treść artykułu należy skopiować w całości, podając autora i nie zmieniając jego treści merytorycznej. Źródło:
Zdradzam sekrety męskiego umysłu. Za darmo, nie musisz kupować żadnej książki ani żadnego magazynu. Wystarczy, że wejdziesz i przeczytasz. Fora internetowe pełne są pytań nieszczęsnych kobiet o to jak zrozumieć facetów. Biedaczki desperacko szukają odpowiedzi na pytania w stylu “co myśli facet gdy“. Postaram się sprostać zadaniu i odpowiedzieć na wiele gnębiących was pytań. Pewnie nie uda mi się odpowiedzieć na wszystkie, ale nie krepujcie się pytać w komentarzach albo drogą mailową – na pewno coś poradzimy. Gotowe? No to zaczynamy. Na wstępie zaznaczę, że w 99% przypadków wystarczy słowa faceta brać dosłownie. Serio – my naprawdę jesteśmy prostolinijni. Z reguły nie potrafimy odczytywać niedopowiedzeń, półsłówek i subtelnych aluzji dlatego też nie posługujemy się nimi. Właśnie przez to też najczęściej dochodzi do nieporozumień, my bowiem mówimy coś wprost a wy, kobiety, doszukujecie się w tym ukrytych znaczeń. Nie szukam dziewczyny Gdy facet mówi, że nie szuka dziewczyny, to znaczy nic innego jak to, że nie szuka dziewczyny i to dokładnie ma na myśli. Oczywiście (dla nas facetów, bo dla kobiet to wcale nie musi być takie oczywiste) nie przeszkadza to w tym, by zabawić się i wylądować z tobą w łóżku, z reguły bowiem oddzielamy seks od uczuć i relacji. Jeśli jednak gość zaserwował ci taki tekst po czym nie próbował zaciągnąć cie w jakieś ustronne miejsce, to zwyczajnie nie szuka dziewczyny i traktuje cie jako kumpelę albo przyjaciółkę. Nie jestem gotowy na poważny związek Tu mamy bardzo podobną sytuację, jednak dużo wyraźniej zaznaczona jest różnica w stwierdzeniu poważny związek. To znaczy tyle, że jegomość ma ochotę na niepoważny związek, czyli tak, w którym chodzi tylko o przyjemności a nie chodzi o zobowiązania (chodzenie za rękę to też zobowiązanie). Czyli spotykamy się, robimy rzeczy, które dozwolone są tylko dla dorosłych, ale potem nie jesteśmy normalną parą i nie spędzamy razem czasu (no chyba, że znów robimy rzeczy tylko dla dorosłych). Nie mam szczęścia w miłości To jedno z tych powiedzeń, które może nie być do końca wprost. Wszystko zależy od kontekstu. Otóż jeśli rozmawiasz sobie z kumplem, na jakimś tam niezobowiązującym spotkaniu (nie wyciągał cie na nie dziwnymi sposobami, nie jest to randka) który po jakimś tam nieudanym związku (o którym wiedziałaś) stwierdza, że nie ma szczęścia w miłości to oznacza to ni mniej ni więcej niż to, że zauważa pewien fakt. Nie czyni wtedy żadnych aluzji, nie chce byś się nad tym zastanawiała ani na samym spotkaniu ani później w domowym zaciszu. Jeśli natomiast takie stwierdzenie padło w spotkaniu sam na sam, na randce albo w innych okolicznościach świadczących o tym, że to nie jest zwykłe, niezobowiązujące spotkanie to jest to próba podrywu na misia. Chłopak najwyraźniej wstydzi się nieco i chce żebyś mu trochę posłodziła. Podobasz mi się Gdy facet mówi ci, że mu się podobasz, to ma to sprawa jest prosta. Jesteś dla niego atrakcyjna i z pewnością chce ci robić bardzo brzydkie rzeczy w nocy. Natomiast nie znaczy to, że chce się z tobą wiązać. Oczywiście może tak być, ale nie musi i nie ma sensu byś doszukiwała się tutaj czegoś, czego nie powiedział. Jak wcześniej pisałem – traktuj jego wypowiedzi wprost nie szukając ukrytych znaczeń. W większości przypadków zaoszczędzisz sobie czasu na wyjaśnianie późniejszych nieporozumień. Dobrze wyglądasz I znów, ważny jest kontekst. Jeśli jesteś na randce, to facet uważa, że dobrze wyglądasz i chciał tym samym sprawić ci przyjemność. Jeśli to oczywista randka (chyba nie będziesz miała problemu z odróżnieniem, co?) i powiedział ci, że dobrze wyglądasz, to nie masz czego się obawiać – na pewno mu się podobasz. Faceci nie prawią komplementów dla pozorów a już na pewno nie na randkach. Jeśli natomiast gość zasadził ci takim tekstem w jakiejś zwykłej, nie randkowej sytuacji to załóż, że po prostu dobrze wyglądasz ale nic poza tym. Co prawda jakieś uczucie mogło za tym iść, ale nie musiało i bezpieczniej jest założyć, że to była zwykła uprzejmość i kurtuazja. W końcu lepiej miło się zaskoczyć niż gorzko rozczarować. Czemu on się do mnie nie odzywa? Taka sytuacja może mieć miejsce po randce, byliście, spędziliście razem czas, było miło (a przynajmniej według ciebie), obiecał się odezwać a się nie odzywa. O co mu chodzi? Jak dla mnie są trzy możliwości, pierwsza jest taka, że według niego wcale nie było tak miło. Druga jest taka, że nie może zadzwonić. Trzecia jest taka, że jeszcze się nie zebrał na odwagę. W zasadzie dla ciebie nie powinno być różnica o którym przypadku rozmawiamy. Jeśli nadszedł już moment, w którym uważasz, że powinien już zadzwonić a tego nie robi to zwyczajnie do niego zadzwoń i zapytaj wprost, czy ma ochotę na kolejne spotkanie. Jeśli mamy do czynienia z pierwszą sytuacją, to delikwent będzie się migał. Jeśli z drugą, powie ci, że nie mógł zadzwonić i w jakimś tam okresie czasu na pewno zadzwoni – wystarczy przeczekać ten okres by mieć pewność. Jeśli jeszcze nie zebrał się na odwagę to zwyczajnie się z nim umówisz na konkretną datę. Serio, nawiązywanie i utrzymywanie relacji to także twoja broszka, nie musisz czekać na jego ruch. Jeśli ci faktycznie zależy to sama możesz wyjść z inicjatywą. Jeśli boisz się, że przestraszysz go bo wyjdziesz na zdesperowaną to przestań. Twoja prawdziwa miłość się nie przestraszy a jeśli się przestraszy to nie jest to prawdziwa miłość. A jak nie szukasz prawdziwej miłości to tym bardziej nie ma co się spinać. Nie ten to inny. Tego kwiatu jest pół światu. On mi to robi na złość Jeśli twój kumpel/znajomy/gość płci męskiej notorycznie ci dokucza ale nie znęcając się nad tobą, tylko starając się ciebie zdenerwować, a do tego ma poniżej, dajmy na to, 20 lat, to możesz mieć pewność, że mu się podobasz. Powiedzenie kto się czubi ten się lubi nie wzięło się znikąd. Natomiast jeśli jegomość jest z tobą w związku i nie zabiłaś jego matki patelnią to zaprzestań swoich poczynań. Ja wiem, że zdarzają się ludzie, którzy robią coś zwyczajnie na złość, ale jeśli gość jest z tobą w związku, kocha cie, to możesz spokojnie założyć, że on taki nie jest. Jeśli się kłócicie o coś i masz wrażenie, że robi coś tobie na złość, to najpewniej wynika to z tego, że się nie rozumiecie. Spróbujcie “odłożyć kłótnie na bok”, na później. Bo jemu już na mnie nie zależy Wyobraźmy sobie taką oto, dość powszechną sytuację: chłopak i dziewczyna. Rozmowa. On: Coś się stało kochanie? Ona: Nie, nic. On: Ok. Ona w myślach: Jemu już na mnie nie zależy. Jeśli tak postępujesz, to idź być głupia gdzie indziej. To, że on nie dopytuje się ciebie po tysiąckroć to wcale nie znaczy, że mu na tobie nie zależy, tylko traktuje cie jak dorosłą osobę i tobie ufa. Powiedziałaś, że nic, to nic. Według niego, od tego momentu nie masz prawa mieć żadnych innych pretensji, bo przecież powiedziałaś, że nic. A że tobie jednak o coś chodziło? To następnym razem zachowaj się jak dorosła osoba i mu o tym powiedz. On przecież nie siedzi w twojej głowie, coś co dla ciebie jest oczywiste dla niego wcale nie musi. A na sam koniec, chciałbym przytoczyć słowa mistrza, którego znalazłem w internecie. Sami przeczytajcie: Co chłopak ma na myśli mówiąc dziewczynie “jesteś bardzo wartościowa”? Po dłuższym zastanowieniu to chyba nie był taki słodki komplement… (…) Po pierwsze: nadinterpretacja. Nie zastanawiaj się dłużej nad tym co on powiedział, bo na 99% nie ukrył w swojej wypowiedzi żadnych niecnych zamiarów. Przyjmij jako fakt, że to co powiedział, to miał na myśli. Odnosząc się natomiast do meritum, rzeczywiście, “jesteś bardzo wartościowa” to jest bardzo oryginalny tekst. I mało szczęśliwy. Ale nie przejmuj się tym i nie zastanawiaj się dłużej nad tym, bo na pewno nie miał nic złego na myśli. To był komplement. A, że biedakowi splątało mózg gdy na ciebie patrzył to chyba jeszcze jeden komplement, co nie? Wszystko co facet ci powie i nie można tego wprost i od razu odczytać jako obelgi, z pewnością nią nie jest. Jakby facet chciał ci powiedzieć, że jesteś chujowa, to na pewno by się nie krępował. A jeśli by się krępował, to zwyczajnie by z tobą nie rozmawiał. Podsumowując, jeśli będziesz traktowała wypowiedzi facetów dosłownie, masz dużo większą szansę na uniknięcie nieporozumień. Zaoszczędzisz sobie i im sporo nerwów no i oczywiście będziesz lepiej ich rozumiała a o to przecież chodzi. Rzuć okiem też tutaj. photo credit: Dr Case via photopin cc [widgets_on_pages]
Zastanawiasz się czasem jak to jest, że niektórzy ludzie po prostu przyciągają do siebie innych. Mają mnóstwo znajomych, świetnego partnera, są lubiani i osiągają wiele sukcesów. Zastanawiasz się co sprawia, że ich osobowość jest tak atrakcyjna? Tak naprawdę cały sekret tkwi w trzech cechach, które posiadają i które Ty też możesz w sobie wypracować. Każdy z nas pragnie być lubiany i akceptowany przez innych. Chcemy otaczać się ludźmi, którzy cenią nas za to jakimi jesteśmy. Nie chcemy niczego udawać, czuć się spięci, gorsi czy krytykowani. I w tych potrzebach tkwi cały sekret. Jeśli damy innym to, co sami pragniemy od nich otrzymać nasze relacje poprawią się oraz zyskamy sympatię i zaufanie nowo poznanych osób. Akceptacja Pierwszą z trzech cech, która ma kluczowe znaczenie w relacjach z innymi jest akceptacja. Wszyscy pragniemy przebywać z ludźmi, którzy lubią nas takimi, jakimi jesteśmy i przy których czujemy się swobodnie. Dlatego jeśli pragniesz przyciągnąć do siebie ludzi daj im poczucie, że są przez Ciebie akceptowani. Krytyka, wytykanie błędów lub pokazywanie komuś, że jest się od niego lepszym w niczym nie pomoże, a może tylko zaszkodzić. Daj odczuć drugiej osobie, że nie musi Ci niczego udowadniać, żeby zasłużyć na Twoją aprobatę. Uwierz w nią i pozwól jej być sobą. Nie zapominaj o tej zasadzie również w swojej relacji z partnerem. Większość z nas próbuje zmienić drugą osobę mówiąc jej co robi źle i jaka powinna być. Takie zachowanie może przenieść tylko efekt odwrotny do zamierzonego. Jeśli chcesz, żeby ktoś się zmienił uwierz w niego oraz zauważ w nim kogoś kim chciałbyś, żeby był. Aprobata Aprobata to coś więcej niż akceptacja i oznacza ona, że znajdujemy w drugiej osobie coś, co lubimy. Każdy człowiek posiada cechy, które zasługują na aprobatę. Warto ich poszukać w drugiej osobie i dać jej odczuć, że coś nam się w niej podoba. Dobrze przy tym skupić się na cechach, które nie są oczywiste. Jeśli rozmawiasz z piękną osobą nie musisz komplementować jej urody, gdyż z pewnością jest tego świadoma i nie potrzebuje potwierdzenia. Jednak jeśli zauważysz, że np. piecze pyszne ciasta nie wahaj się pochwalić jej zdolności. Szczera aprobata z twojej strony może sprawić również, że druga osoba zacznie się zmieniać w pozytywny sposób, po to żeby zasłużyć na aprobatę, również ze względu na swoje inne cechy. Podziw i uznanie Staraj się traktować innych w sposób indywidualny i wyjątkowy. Pokaż im, że ich doceniasz oraz, że są dla Ciebie ważni. Kiedy jesteś z kimś umówiony nie każ na siebie czekać, a jeśli nie możesz się z kimś spotkać w danym terminie powiadom tę osobę, że spotkasz się z nią tak szybko jak tylko możliwe. Pamiętaj, że każdy z nas pragnie być dla innych kimś wyjątkowym. Dlatego zwracaj się do każdego indywidualnie, po imieniu, wyróżniaj każdą osobę, wyrażaj jej swoje podziękowanie oraz pokaż jej, że ją cenisz. Stosuj tę zasadę zarówno w kontaktach prywatnych, jak i biznesowych. Nie traktuj ludzi jak klientów, ale włóż swój wysiłek w to, żeby zapamiętać imię danej osoby, najważniejsze informacje na jej temat i daj jej odczuć, że jest kimś ważnym, a nie tylko częścią tłumu. Tylko traktując innych dobrze oraz dając im odczuć, że ich akceptujemy i są dla nas wyjątkowi możemy liczyć na sympatię i zaufanie. To tak oczywiste, a jednak często o tym zapominamy. Jeśli kogoś lubisz i cenisz daj mu to odczuć. Powiedz mu, za co go podziwiasz. Pozwól mu poczuć jaki jest wspaniały. Wzmacniaj jego wartość. To przyniesie korzyści obu stronom relacji. Atrakcyjna osobowość to w głównej mierze sposób, w jaki traktujemy innych. Strona wykorzystuje pliki cookies w celu prawidłowego działania strony, korzystania z narzędzi analitycznych, zapewniania funkcji społecznościowych oraz systemu komentarzy. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies? Polityka prywatności
czy jestem dla niego atrakcyjna