czy będzie drugi sezon 1983
Portal Wirtualnemedia.pl ustalił, że drugi sezon "Skazanej" zadebiutuje najprawdopodobniej jesienią 2022 roku. "'Skazana' osiągnęła w Player.pl znakomite wyniki, to najchętniej oglądany serial pod marką Player Original w zeszłym roku. Powoli przygotowujemy się do premiery 2. sezonu, do którego zdjęcia zakończyły się kilka
Poniżej udostępniliśmy wszystko, co wiemy o potencjalnym trzecim sezonie. Kiedy Sonic Prime został zamówiony w 2021 roku, gigant streamingowy zamówił 24 odcinki. Sezon 1 Sonic Prime składał się z ośmiu odcinków, a następnie kolejnych ośmiu odcinków w drugim sezonie. Oznacza to, że w przyszłości zostanie wydanych dodatkowych
Od tego czasu wieści na temat „1983” pozostawały w dużej mierze w zawieszeniu. Netflix ani nie ogłosił oficjalnie, że przedłuża produkcję o nowe sezony, ani jej nie skasował. Widzowie na jakąkolwiek konkretną informację w tej sprawie musieli czekać aż do teraz.
"Wednesday": kiedy drugi sezon serialu? Jak dotąd Netflix jednoznacznie nie potwierdził, jak i nie zaprzeczył, że 2. sezon "Wednesday" pojawi się na platformie streamingowej. Wiadomo jednak, że powstanie kontynuacja przygód mrocznej córki Morticii i Gomeza Addamsówm której premiera zaplanowana jest na 2023 rok.
Następnie pierwszy sezon miał premierę 10 czerwca 2022 roku. Na podstawie tej osi czasu wydaje się, że nowy sezon First Kill zajmuje około roku. Jeśli tak się stanie, prawdopodobnie możemy spodziewać się, że sezon 2 trafi na Netflix najpóźniej w 2023 lub 2024 roku.
nonton drama my girlfriend is alien season 2 sub indo. Pierwszy polski serial Netflixa, do którego scenariusz napisał Joshua Long, a za reżyserię odpowiadały: Agnieszka Holland, Kasia Adamik, Olga Chajdas i Agnieszka Smoczyńska, może nie okazał się tak wielkim sukcesem, jak wszyscy oczekiwali, ale nie zatrzymało to amerykańskiego giganta streamingowego przed zamówieniem kolejnego sezonu. Zresztą już podczas oficjalnej premiery Agnieszka Holland mówiła nam, że kolejny sezon dostał zielone światło. Potwierdzał to również sam Long, który wyznał, że podczas spotkania z Netflixem musiał przedstawić zarys dalszej historii, gdyby miała być kontynuowana. Pytanie było tylko, kiedy ruszą prace. Jak udało nam się nieoficjalnie dowiedzieć, ekipa ma wrócić na plan już w marcu. Z tego wnioskujemy, że gotowy serial zobaczymy najwcześniej w 2020 roku. Nie wiemy jeszcze, czy w składzie reżyserskim dojdzie do jakichś zmian, ani kto dołączy do obsady serialu. Jeśli zdobędziemy jakieś nowe informacje, natychmiast Was poinformujemy. 1983 rozgrywa się w alternatywnej rzeczywistości w Polsce w 2003 roku. Związek Radziecki nigdy nie upadł z uwagi na zamach terrorystyczny z 1983 roku, więc Polska nadal jest komunistyczna. Główni bohaterowie odkrywają spisek, który pozwolił utrzymać żelazną kurtynę i represyjne państwo policyjne w Polsce.
"1983" to pierwszy polski serial oryginalny Netflixa. Scenarzysta serialu jakiś czas temu potwierdził, że trwają prace nad 2. sezonem, ale Maciej Musiał, który był jednym z producentów serialu nic o tym nie wie. Czy Netflix na dobre zrezygnował z realizacji 2. sezonu "1983"? Joshua Long, showrunner i scenarzysta serialu "1983" w trakcie festiwalu ConFiction w Krakowie ujawnił, że trwają prace na scenariuszem do 2. sezonu serialu z Maciejem Musiałem w roli głównej. Informacja ta zelektryzowała polskich widzów i media, bo kontynuacja serialu nie była pewna. Pierwszy sezon polskiej produkcji Netflixa wzbudził bowiem mieszane uczucia. Serial, który na papierze zapowiadał się imponująco okazał się jednak niewypałem. Krytycy oceniający "1983" zwracali przede wszystkim uwagę na marny scenariusz. Serial "1983" mógł być wielkim hitem, ale finalnie okazał się nieciekawą, nudną i pozbawioną polotu propozycją, która w tradycyjnej telewizji przegrałaby walkę o widza z najgorszymi produkcjami TVP, Polsatu czy TVN - ocenił Krzysztof Połaski z "1983". Miała być serialowa bomba i rewolucja, a jest niewypał... Zobacz więcejDrugi sezon "1983" jednak nie powstanie? Netflix na razie nie potwierdził, że trwają prace nad kontynuacją "1983". Nawet Maciej Musiał, który był jednym z producentów serialu nic o tym nie wie. Wszystko owiane jest tajemnicą - przyznał młody aktor. Aktor w rozmowie z serwisem skomentował również informacje dotyczące zerwania przez Netflix współpracy z Agnieszką Holland, która była jedną z reżyserek serialu "1983". Jaka jest prawda? Zobacz wideo! Zobacz galerię
Serial "1983" premiera. Wielkimi krokami zbliża się premiera pierwszego polskiego serialu wyprodukowanego przez Netflix. Kiedy jest premiera serialu 1983? 1983 FABUŁAO czym jest serial "1983"? Akcja toczy się w alternatywnej rzeczywistości. Zimna Wojna nigdy się nie skończyła, a w tytułowym 1983 roku w Polsce dochodzi do zamachu terrorystycznego, który skutecznie zapobiegł upadkowi ZSRR. 20 lat po tym wydarzeniu bohaterowie serialu odkrywają intrygę rządzących. Ujawnienie jej mogłoby doprowadzić do wybuchu rewolucji w krajach zniewolonych przez komunistyczny TRAILERTak o pierwszym polskim serialu pisze Netflix: Straszliwy atak terrorystyczny z 1983 roku pogrzebał polskie nadzieje na wyzwolenie i zapobiegł upadkowi Związku Radzieckiego. Dwadzieścia lat później zimna wojna wciąż trwa w najlepsze. Student prawa z ideałami i skompromitowany oficer śledczy odkrywają spisek, który pozwolił utrzymać żelazną kurtynę i represyjne państwo policyjne w w 2003 roku, po dwóch dekadach pokoju i dobrobytu, przywódcy reżimu wcielają w życie tajny plan obmyślony wspólnie z nieoczekiwanym przeciwnikiem jeszcze w latach 80. Spisek nie tylko radykalnie odmieni Polskę i wpłynie na życie jej obywateli, ale odmieni losy całego świata. Intryga odkryta przez bohaterów może wzniecić rewolucję, a rządzący nie cofną się przed niczym, żeby zachować ją w tajemnicyZdjęcia do serialu "1983" powstały w Warszawie, Lublinie, Wrocławiu i na ILE ODCINKÓWPierwszy sezon pierwszego polskiego serialu Netfliksa ma liczyć 8 odcinków. Powstanie kolejnych sezonów z pewnością zależy od tego, jakim zainteresowaniem cieszyć się będą losy OBSADAW pierwszym polskim serialu tworzonego przez Netflix nie brakuje znanych twarzy i nazwisk. W "1983" występują Więckiewicz – oficer śledczy Anatol Janów Maciej Musiał – student prawa Kajetan Skowron Michalina Olszańska Andrzej Chyra Zofia Wichłacz – córka ministra, dziewczyna Kajetana Skowrona Mirosław Zbrojewicz Ewa Błaszczyk Wojciech Kalarus Edyta Olszówka Agnieszka Żulewska Patrycja Volny Mateusz Kościukiewicz Agnieszka Glińska Julian Świeżewski Katarzyna Skarżanka Helena Sujecka Krystian Pesta Odcinki serialu "1983"reżyserują Holland Kasia Adamik Olga Chajdas Agnieszka Smoczyńska Premiera pierwszego odcinka serialu "1983" na platformie Netflix odbędzie się 30
Jest rok 2003. W Polsce nie odbywa się jednak referendum w sprawie przystąpienia do Unii Europejskiej, Donald Tusk nie obejmuje przewodnictwa w Platformie Obywatelskiej, a w telewizji TVN nie debiutuje "Na Wspólnej". Nie istnieje TVN, podobnie jak PO czy jakakolwiek inna partia poza jedną - partią rządzącą. To ona przywróciła ład i porządek po dramatycznych wydarzeniach z 1983 roku, kiedy w największych miastach Polski dokonano straszliwych zamachów terrorystycznych. Zdobyła zaufanie obywateli i wprowadziła powszechną sprawiedliwość opartą na poszanowaniu prawa. To dzięki niej Polacy mogą czuć się bezpieczni. To dzięki niej żyją wciąż za żelazną "1983" to bardzo sprawnie opowiedziana historia, która nie dłuży się ani zbytnio nie komplikuje. Fabuła jest przejrzysta i od pierwszego odcinka zmierza do określonego na początku celu. Nie oznacza to jednak, że jest przewidywalna. Na widzów czeka wiele zaskoczeń i bardzo sprawnie wprowadzonych zwrotów akcji. Trudno się temu dziwić. W końcu za reżyserię odpowiadała prawdziwa mistrzyni kina, Agnieszka Holland, wraz ze swoją córką Kasią Adamik i wschodzącymi talentami - Agnieszką Smoczyńską i Olgą Chajdas. Fot. foto: materiały prasowe Netflix Głównym bohaterem serialu jest Kajetan Skowron - student prawa, młody idealista, doskonały produkt obowiązującego porządku, który stał się twarzą nowej Rzeczypospolitej Ludowej. Pewnego dnia idealny ład w jego życiu zostaje jednak zachwiany, kiedy jeden z jego autorytetów podważa twierdzenia, które wydawały mu się oczywiste, a następnie ginie w niewyjaśnionych (a raczej zbyt nieprawdopodobnie wyjaśnionych) okolicznościach. Od tej chwili do końca serialu śledzimy jego dążenia do odnalezienia prawdy - o otaczającym go świecie, o przeszłości kraju, w którym żyje, i wreszcie o sobie samym. Czy prawda go wyzwoli? Nowo poznany oficer śledczy, który pomimo pełnionej funkcji nie należy do zwolenników partii, twierdzi, że wręcz przeciwnie. A mimo to zaczyna pomagać chłopakowi w jego prywatnym śledztwie, które - w państwie kontrolującym każdy ruch obywateli - prowadzić jest niezwykle trudno. Sam stara się natomiast odnaleźć tajemniczą dziewczynę dowodzącą podziemnym ruchem oporu. Fot. foto: materiały prasowe Netflix W role Kajetana Skowrona i milicjanta, Anatola Janowa, wcielili się Maciej Musiał i Robert Więckiewicz. Większość miłośników seriali Netfliksa obawiała się obsadzenia gwiazdy " w głównej roli pierwszej polskiej produkcji serwisu, jednak należy uczciwie powiedzieć, że w dużej mierze były to obawy niesłuszne. 23-letni Musiał nie dorównuje być może Więckiewiczowi czy Chyrze (który również wciela się w jedną z głównych ról), ale z pewnością nie odstaje poziomem od pozostałych młodych aktorów - Zofii Wichłacz, Mateusza Kościukiewicza, Krzysztofa Wacha czy Michaliny Olszańskiej w roli tajemniczej Effy. Wśród młodej obsady szczególnie wyróżnia się tylko jeden aktor - Tomasz Włosok, który z lekkością i pełną naturalnością wciela się w postać młodszego inspektora milicji i pomocnika Anatola Janowa. Świetna jest także Agnieszka Żulewska, którą ostatnio możemy podziwiać w niemal wszystkich polskich serialach premium. Zanim zagrała w "1983", pojawiła się zarówno w "Rojście", jak i w "Ślepnąc od świateł", w każdej z produkcji tworząc zupełnie odmienną kreację. Miłośników polskiego kina z pewnością ucieszy także udział genialnego Wiktora Zborowskiego w jednym z odcinków. Fot. foto: kadr ze zwiastuna serialu "1983" Na pochwałę zasługuje zresztą cała obsada "1983", która stara się, by widz wierzył w oglądanych na ekranie bohaterów i w dużej mierze udaje jej się to osiągnąć. Największe brawa należą się jednak scenografom, którzy po mistrzowsku poradzili sobie z oddaniem dusznego i podniosłego zarazem klimatu socrealizmu. Wybrane do serialu monumentalne budynki, korytarze i dekoracje, połączone z szarością domów z betonu, zapierają dech w piersiach. Nie bez znaczenia jest tu oczywiście także sposób fotografowania - podobnie jak w przypadku wspomnianych wcześniej seriali - zdjęcia są bardzo mocną stroną pierwszej polskiej produkcji Netflix. Fot. foto: materiały prasowe Netflix Czy jest zatem cokolwiek, do czego w "1983" można się przyczepić? Niestety tak. Pomijając już takie niuanse, jak to, że Roberta Więckiewicza stać jednak więcej, czy to, że nie wszystkie elementy świata przedstawionego pasują do pozostałych, nie da się przymknąć oka na pewne nielogiczne decyzje bohaterów. W finale "1983" zabrakło też niezbędnych odpowiedzi, dotyczących przyczyn całej złożonej intrygi. W ostatnim odcinku może razić także to, że nie udaje nawet zakończenia i zamiast zamykać spójną historię, pozostawia szeroko otwartą furtkę do kolejnego sezonu. Można jednak podejrzewać, że nie jest to wymysł twórców, a wymóg Netfliksa - na wypadek, gdyby serial się ma na to szanse? Bez wątpienia. Mimo wspomnianych w poprzednim akapicie nie do końca satysfakcjonujących rozwiązań, serial "1983" to wciągający, sprawnie zrealizowany kryminał, który przy okazji skłania nas do refleksji na temat przeszłości, prawdy i świata, w którym obecnie żyjemy. Dla obcokrajowców może być natomiast ciekawą wizją alternatywnej rzeczywistości, pozostając jednocześnie pełną niespodzianek i napięcia, uniwersalną historią o poszukiwaniu prawdy. Dlatego też polska produkcja może dumnie stanąć obok takich tytułów jak "Dark" czy "Dom z papieru" i śmiało walczyć o tytuł jednego z najlepszych europejskich seriali 7/10
Pierwszej polskiej serii oryginalnej w zasobach Netflix wypatrywaliśmy naprawdę długo. Miesiące oczekiwania zwieńczyła produkcja na wysokim, amerykańskim poziomie. I raczej was to rozczaruje – piszemy w przedpremierowej recenzji serialu 1983, który szeroką premierę będzie miał 30 listopada. Na zachód od Orwella Trudno podejmować współcześnie kwestię wolności jednostki bez odwoływania się do George’a Orwella. Spośród niezliczonych powieści o walce z systemami totalitarnymi to właśnie Rok 1984 jawi się jako najjaskrawszy punkt odniesienia dla wszystkich popkulturowych wyobrażeń o bezwzględnych reżimach. Pierwsza polska produkcja oryginalna stworzona przez Netflix odsyła do dzieła brytyjskiego pisarza już samym swoim tytułem. I choć ostentacyjność nawiązania podkreślona zostaje w pierwszym odcinku konfiskatą rzeczonej powieści, z biegiem akcji coraz mniej jest w 1983 Orwella, a coraz więcej Igrzysk śmierci. Trzeba to podkreślić już na wstępie – serial 1983 w najmniejszym nawet stopniu nie zajmuje się dopieszczaniem polskiego gustu. To produkcja do bólu amerykańska, której akcja rozgrywać mogłaby się właściwie wszędzie – wystarczyłoby tylko zmienić Pałac Kultury na Big Bena, Wieżę Eiffle’a czy Statuę Wolności. Nie tyle jest to jednak kwestia jakiegoś wielkiego uniwersalizmu przedstawionego świata, lecz mocnego osadzenia serialu w popkulturowych schematach. Paleta archetypicznych postaci, fabuła przywodząca na myśl każdą pojedynczą dystopię z segmentu young adult, totalny symetryzm ideologiczny… Jeżeli komukolwiek zależało na wyrazistych rysach szeroko pojętej polskości, wykreowany w 1983 obraz kraju mocno go rozczaruje. Serial prezentuje totalitaryzm w wersji light, nieprzytłaczający swoim klimatem ani opowiadanej historii, ani tym bardziej widzów. Netflix and chill? Proszę bardzo, 1983 na bank nie podminuje niczyjego nastroju. Mistrzowska szkoła narracji Tytułowy rok jest w serialu 1983 symbolem i punktem odniesienia – to właśnie wtedy miały miejsce wydarzenia, które zmieniły bieg znanej nam historii. Fala ataków terrorystycznych pozwoliła czynnikom państwowym na brutalne rozprawienie się z demokratyczną opozycją, co umocniło Polską Rzeczpospolitą Ludową zarówno wewnętrznie, jak i na arenie międzynarodowej. Dwadzieścia lat później państwo policyjne wciąż ma się dobrze, a pokorne społeczeństwo cieszy się względnym spokojem i dobrobytem za cenę wyzbycia się mrzonek o wolności. Do socjalistycznej Polski AD 2003 wprowadzani jesteśmy niezwykle flegmatycznie. Scenarzyści zdecydowali się na powolne odkrywanie kolejnych elementów świata przedstawionego, otwierającego się przed widzem stopniowo. Brak efekciarstwa i nachalnego epatowania alternatywnością jest jedną z zalet wspomnianego już rozmycia polskich rysów. Nie tylko pozwala przyjemnie zanurzyć się w wykreowanej rzeczywistości, ale również zostawia sporo miejsca fabule. Historia przedstawiona w serialu 1983 opowiedziana została zaś niezwykle umiejętnie. Choć sama w sobie stanowi zwyczajnie przyjemny miks motywów charakterystycznych dla politycznego thrillera oraz dystopijnego young adult, jej siła tkwi w mistrzowskim wyważeniu. Podobnie jak w przypadku kreacji świata, również tutaj twórcy wydają się dość naturalnie panować nad swoim dziełem. Dokładanie kolejnych wątków czy wzrost napięcia nie wypływają z potrzeb narracyjnych, lecz z dynamiki przedstawianych na ekranie zdarzeń. Efektem jest fabuła gładka i wciągająca w sposób organiczny, pozbawiona tricków skupionych wyłącznie na sztucznym podbijaniu zaangażowania. I właśnie takie prowadzenie serialowych wydarzeń jest dla mnie synonimem narracyjnej maestrii. Ani to stado owiec, ani stado lwów O ile pod względem narracji oraz kreowania świata całą tę delikatną tonację uznać należy za błogosławieństwo, tak kompletnie rozbija ona produkcję pod względem aktorskim. Zdecydowana większość postaci nie wybija się pod jakimkolwiek względem, czy to pozytywnym, czy negatywnym. Odnieść można wrażenie, że serial 1983 ogląda się na ekranie jak instrukcję obsługi bohaterów rodem z katalogu Ikei – seryjnie przyciętych, łatwych do złożenia, pozbawionych cech osobowych. I cóż z tego, że ciężko się do któregokolwiek aktora przyczepić, skoro prawie żadnej kreacji nie zapamięta się na dłużej? Prawie, gdyż chwalebnym wyjątkiem jest tutaj postać wykreowana przez Mirosława Zbrojewicza. Postać turbosłowiańskiego generała i admiratora husarii pokazuje, jak wiele dobrego mogłoby wnieść w serial 1983 znaczące poszerzenie lokalnego kolorytu. Zamiast tego mamy więc młode pokolenie odgrywające teatrzyk w stylu Igrzysk śmierci (Maciej Musiał, przekonujący w roli przykładnego młodego obywatela, powoli rozrywającego sieć kłamstw, czy Michalina Olszańska, w roli buntowniczki nie gorsza niż Jennifer Lawrence). Zamiast tego mamy więc pokolenie starsze, które wydaje się być nieco znudzone swoimi archetypicznymi dla thrillera politycznego postaciami (poprawny Andrzej Chyra nie zapadnie w pamięć jako śliski politykier, podobnie zresztą jak Robert Więckiewicz w roli zdegradowanego i pozbawionego ideałów detektywa). I brak tylko kreacji, o którą można byłoby się pospierać ze znajomymi… Polski serial 1983 to idealny produkt amerykańskiej popkultury Dawno nie oglądałem serialu tak normalnego, tak idealnie przyciętego do najlepszych wzorców jakościowych produkcji spod znaku Netflix. Czuję jednak, ze właśnie to odpowiadać może za olbrzymie rozczarowaniem tym tytułem w oczach wielu widzów znad Wisły. Serial 1983 sprawdza się bowiem doskonale jako dzieło zanurzone w amerykańskiej popkulturze i okraszone subtelnym, lokalnym kolorytem. Czy możemy je jednak uznać za pierwszy polski serial oryginalny w ofercie Netflix? Pod względem technikaliów jak najbardziej. Kulturowo jednak – zdecydowanie nie.
czy będzie drugi sezon 1983