czy nagranie rozmowy może być dowodem w sądzie
Czy dowodem w sądzie może być nagranie rozmowy — dokonane bez wiedzy i zgody rozmówcy? 10 stycznia 2023 19 kwietnia 2017 przez Olgierd Rudak A skoro niedawno było o tym, że nagrywanie własnej rozmowy nie jest przestępstwem podsłuchu, zatem może być przedstawione jako dowód przestępstwa — to dziś dwa zdania o tym czy dowodem w
Dowodem takim może być np. raport z czynności detektywa. Podsłuch w samochodzie. Czy cel uświęca środki? Inaczej jest z nagraniem pochodzącym z podsłuchu, będącym zapisem rozmowy w której nagrywający nie brał udziału. Często zdarza mi się, że moi klienci nagrywają rozmowy swoich małżonków z innymi osobami.
Kodeks pracy. Art. 94 [3] §3. Pracownik, u którego mobbing wywołał rozstrój zdrowia, może dochodzić od pracodawcy odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Omawiane zadośćuczynienie nie jest związane z samym mobbingiem, a jego skutkami, czyli rozstrojem zdrowia.
Tak, sąd pracy może dopuścić dowód z nagrania uzyskanego wbrew woli i wiedzy rozmówcy. Sąd może dopuścić dowód z filmu, telewizji, fotokopii, fotografii, planów, rysunków oraz płyt lub taśm dźwiękowych i innych przyrządów utrwalających albo przenoszących obrazy lub dźwięki (art. 308 § 1 k.p.c.).
Pojawia się pytanie, czy sąd może dopuścić dowód z nagrania rozmowy, które zostało uzyskane przy pomocy urządzenia podsłuchowego. Należy zaznaczyć, że nagrywanie rozmów przy pomocy urządzenia podsłuchowego bez uprawnień wypełnia znamiona przestępstwa z art. 267 § 3. Kodeksu Karnego (KK).
nonton drama my girlfriend is alien season 2 sub indo. Nagrywanie rozmowy telefonicznej w świetle polskiego prawa może być zarówno legalne, jak i nielegalne. Warto wiedzieć, w jakich sytuacjach mamy swobodę do nagrywania rozmów, a w jakich lepiej powstrzymać się od włączenia dyktafonu – zwłaszcza w przypadku nagrywania rozmów bez zgody. Mówią o tym kodeks karny oraz cywilny. Miniaturowy podpis radiowy 2KL NN Opcja nagrywania dźwięku, podczas rozmowy może okazać się przydatna w trakcie zawierania umów ustnych przez telefon bądź podczas uzgadniania z kimś dodatkowych warunków poza spisaną na papierze i podpisaną umową. Nagrywanie rozmów odbywa się najczęściej przy użyciu mikrofonów do podsłuchów. W zależności od sytuacji i wykorzystywania nagranej rozmowy podlegamy pod odpowiedni kodeks obowiązujący w polskim prawie. Niestety, zapisy paragrafów potrafią być otwarte, co daje szerokie pole do wykorzystania w sądzie. Należy także rozróżnić nagrywanie rozmów, w których uczestniczymy, od tych, w których biorą udział wyłącznie osoby trzecie. Kiedy nagrywanie rozmowy jest nielegalne? Nagrywanie rozmów, w których nie uczestniczymy, może wypełniać znamiona przestępstwa z art. 267 który mówi: Art. 267. §1. Kto bez uprawnienia uzyskuje dostęp do informacji dla niego nieprzeznaczonej, otwierając zamknięte pismo, podłączając się do sieci telekomunikacyjnej lub przełamując albo omijając elektroniczne, magnetyczne, informatyczne lub inne szczególne jej zabezpieczenie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. § 2. Tej samej karze podlega, kto bez uprawnienia uzyskuje dostęp do całości lub części systemu informatycznego. § 3. Tej samej karze podlega, kto w celu uzyskania informacji, do której nie jest uprawniony, zakłada lub posługuje się urządzeniem podsłuchowym, wizualnym albo innym urządzeniem lub oprogramowaniem. § 4. Tej samej karze podlega, kto informację uzyskaną w sposób określony w § 1-3 ujawnia innej osobie. § 5. Ściganie przestępstwa określonego w § 1-4 następuje na wniosek pokrzywdzonego. Oznacza to, że nagrywanie rozmowy bez wiedzy osób, które biorą w niej udział, jest nielegalne i podlega karze pozbawienia wolności do lat dwóch. Pluskwa kwarcowa PKL NN Kiedy nagrywanie rozmowy jest legalne? W przypadku nagrywania rozmowy, w której uczestniczymy, artykuł 267 nie obowiązuje. Nie oznacza to jednak, że na nagrywającym nie ciąży żadna odpowiedzialność prawna. Przepisy w tym zakresie reguluje art. 23 który mówi: Art. 23. Dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Czy więc nagrywanie rozmowy telefonicznej jest legalne? Jeśli nagrywamy rozmowę dla celów dowodowych, w sytuacji, w której rozmówca podjął działania mające na celu utrudnienie przedstawienia dowodów przed sądem, raczej nie można mówić o naruszeniu dóbr osobistych. Hello, world! Zobacz również: Jaki kupić wideomofon? Wykorzystanie nagranych rozmów Nagrane rozmowy podczas inwigilacji elektronicznej można wykorzystać w postępowaniu dowodowym w sądzie. Należy jednak pamiętać, że ujawnione treści powinny dotyczyć wyłącznie toczącego się sporu. W wyniku upublicznienia nagrania, w którym rozmówca dzieli się swoim życiem prywatnym bądź poufnymi informacjami, niemającymi nic wspólnego z prowadzonym postępowaniem sądowym, można narazić się na odpowiedzialność cywilną z tytułu naruszenia dóbr osobistych. Najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest poinformowanie drugiej strony o rozpoczęciu nagrywania rozmowy. Być może wpłynie to na treści, które zostaną wypowiedziane, jednak warto zadbać również o własne bezpieczeństwo i brak ewentualnych oskarżeń ze strony rozmówcy. Nagrywanie rozmów w Polsce jest jasno określone przez kodeks karny i on nie pozostawia żadnych wątpliwości. Artykuł z kodeksu cywilnego jest jednak otwarty, co daje przewagę nieświadomej nagrywania stronie.
Przejdź do zawartościHOMEKIM JESTEŚMY?CZYM SIĘ ZAJMUJEMY?AKTUALNOŚCIKONTAKTNagranie jako dowód w sądzie Kwestia tego, czy nagranie jest dowodem w sądzie, była już niejednokrotnie przedmiotem rozważań Sądu Najwyższego. W jednym z ostatnich wyroków z dnia 22 kwietnia 2016 r. (II CSK 478/15) Sąd Najwyższy po raz kolejny pochylił się nad tą problematyką porządkując niejako dotychczasowe poglądy w przedmiotowej rozmowy jako dowód w sprawie karnejJedna z tez wymienionego wyżej wyroku brzmi następująco:„Dowód z nagrania bez zgody jednego z uczestników rozmowy może dyskwalifikować okoliczności, w jakich nastąpiło nagranie, jeżeli wskazują one jednoznacznie na poważne naruszenie zasad współżycia społecznego, np. przez naganne wykorzystanie trudnego położenia, stanu psychicznego lub psychofizycznego osoby, z którą rozmowa była prowadzona. Wyrażenie przez osoby nagrane zgody na wykorzystanie nagrania w celach dowodowych przed sądem cywilnym usuwa zazwyczaj przeszkodę, jaką stanowi nielegalne pozyskanie nagrania. Brak takiej zgody wymaga przeprowadzenia oceny, czy dowód – ze względu na swoją treść i sposób uzyskania – nie narusza konstytucyjnie gwarantowanego (art. 47 Konstytucji) prawa do prywatności osoby nagranej, a jeżeli tak, to czy naruszenie tego prawa może znaleźć uzasadnienie w potrzebie zapewnienia innej osobie prawa do sprawiedliwego procesu (art. 45 Konstytucji)”.Powyższą myśl Sąd Najwyższy rozwinął w uzasadnieniu wyroku:Sądy odmówiły przeprowadzenia tego dowodu [z nagrania- przyp. B Markiewicz], uważając, że jest niedopuszczalny, skoro notariusz nie był poinformowany o tym, że jest nagrywany, wobec czego powód mógł w dowolny sposób sterować rozmową. Sąd Apelacyjny dodatkowo zwrócił uwagę, że nie wiedząc o utrwalaniu rozmowy, notariusz mógł mówić wszystko co chciał, w zupełnym oderwaniu od rzeczywistości, więc taki dowód nie mógłby podważyć jego zeznań w charakterze świadka, złożonych z zagrożeniem odpowiedzialnością karną za ich fałszywość. Zagadnienie dopuszczalności powoływania się na zapis foniczny czy wizualny rozmowy przeprowadzonej przez stronę z osobą, która następnie była przesłuchiwana w charakterze świadka nie jest nowe. Było już też rozważane w orzecznictwie Sądu Najwyższego. W uzasadnieniu wyroku z dnia 13 listopada 2002 r. (I CKN 1150/00, nie publ.), wydanym w sprawie, w której nagranie pochodziło z podsłuchu założonego w cudzym mieszkaniu, Sąd ten wskazał, że przepis art. 49 Konstytucji zapewnia wolność i ochronę tajemnicy komunikowania się, obejmującą również tajemnicę rozmowy; ograniczenie tej wolności może nastąpić jedynie w wypadkach określonych w ustawie i w sposób w niej określony. Sąd przeanalizował przypadki dopuszczające stosowanie podsłuchu procesowego i operacyjnego, zaznaczając, że ustawodawca za podstawę wyłączenia bezprawności podsłuchu przyjął niewspółmierność między dobrem naruszonym a wyższym interesem, bronionym przez organ prowadzący podsłuch, przy czym w katalogu przestępstw nie wymienił przestępstwa fałszywych zeznań, które w sprawie wskazywane było jako podstawa wyłączenia bezprawności działania osoby nagrywającej. Traktując ustawowo wskazane ograniczenia jako wskazówkę, Sąd Najwyższy stwierdził, że wyłączenie bezprawności pozyskania informacji w drodze podsłuchu możliwe jest jedynie wtedy, kiedy interes, którego ochronie ma służyć naruszenie tajemnicy komunikowania się, jest odpowiednio ważny. Dążenia przez stronę do uzyskania materiału pozwalającego podważyć prawdziwość przyszłych zeznań świadka w postępowaniu rozwodowym nie uznał za wystarczająco ważki powód łamania wolności komunikowania się. Z kolei w wyroku z dnia 25 kwietnia 2003 r. (IV CKN 94/01, nie publ.) rozważana była kwestia dopuszczalności posłużenia się w procesie rozwodowym nagraniami rozmów telefonicznych między stronami, dokonanymi przez jednego z rozmówców bez wiedzy drugiej strony. Sąd Najwyższy stanął na stanowisku, że wykonanie nagrań bez zgody jednego z uczestników rozmowy nie dyskwalifikuje całkowicie nagrania jako dowodu, jeżeli nie została zakwestionowana skutecznie autentyczność takiego materiału i jeśli nie jest to jedyny dowód wykazujący okoliczności istotne w sprawie. W piśmiennictwie, podkreślając poważne wątpliwości związane z jednej strony z dopuszczeniem w przepisach procedury cywilnej możliwości korzystania z dowodu z nagrań (art. 308 a z drugiej z konieczności poszanowania konstytucyjnie chronionego prawa do prywatności i tajemnicy komunikowania się, zwraca się uwagę na konieczność różnicowania oceny dopuszczalności dowodów z nagrań uzyskanych w sposób przestępczy, z naruszeniem art. 267 który definiuje przestępstwo nielegalnego uzyskania informacji, i dowodów, które tego przestępstwa nie stanowią, gdyż są utrwaleniem rozmowy, w której uczestniczy nagrywający, a więc utrwalają informację, którą uzyskał legalnie. W tym drugim wypadku ograniczenia dopuszczalności wykorzystania nagrania wynikać mogą z charakteru zawartych w nim treści, dotyczących sfery prywatności osoby nagrywanej. Z argumentacją tą należy się zgodzić, z tym zastrzeżeniem, że dowód taki mogą dyskwalifikować także okoliczności, w jakich nastąpiło nagranie, jeżeli wskazują one jednoznacznie na poważne naruszenie zasad współżycia społecznego, np. przez naganne wykorzystanie trudnego położenia, stanu psychicznego lub psychofizycznego osoby, z którą rozmowa była prowadzona. Wyrażenie przez osoby nagrane zgody na wykorzystanie nagrania w celach dowodowych przed sądem cywilnym usuwa zazwyczaj przeszkodę, jaką stanowi nielegalne pozyskanie nagrania. Brak takiej zgody wymaga przeprowadzenia oceny, czy dowód – ze względu na swoją treść i sposób uzyskania – nie narusza konstytucyjnie gwarantowanego (art. 47 Konstytucji) prawa do prywatności osoby nagranej, a jeżeli tak, to czy naruszenie tego prawa może znaleźć uzasadnienie w potrzebie zapewnienia innej osobie prawa do sprawiedliwego procesu (art. 45 Konstytucji). Natomiast podnoszone w piśmiennictwie wątpliwości co do wartości dowodu z potajemnego nagrania rozmowy prowadzonej przez nagrywającego z rozmówcą z uwagi na możliwość sterowania przez nagrywającego przebiegiem tej rozmowy, nie usprawiedliwiają zdyskwalifikowania dowodu a priori. Dopiero przeprowadzony dowód może być oceniony pod kątem wartości dowodowej jego treści, w tym wpływu na formułowane wypowiedzi ewentualnych prowokacji bądź sugestii stosowanych w jej toku przez nagrywającego, a także tego, czy nagranie zawiera całość wypowiedzi uczestniczących w rozmowie osób, czy zachowuje ciągłość i umożliwia ocenę, że jest wierne i autentyczne, co zazwyczaj wymaga skorzystania z pomocy można wykorzystać nagranie jako dowód w sądzie, nagrywanie kogoś bez jego wiedzy?Generalnie zatem w odniesieniu do używania nagrania rozmowy jako dowodu w sprawie karnej zawsze należy rozróżnić dwie sytuacje. Pierwsza to taka, w której osoba nagrywająca bierze udział w nagrywanej rozmowie. Takie zachowanie nie wypełnia znamion przestępstwa określonego w art. 267 Kodeksu karnego ( a więc bezprawnego uzyskania informacji – w tym przypadku można wykorzystać nagranie jako dowód. Druga natomiast to taka, w której osoba nagrywająca nie bierze udziału w nagrywanej rozmowie. W tej sytuacji można przyjąć, że za każdym razem jej zachowanie wypełnia znamiona wyżej wymienionego przestępstwa. Przy czym należy zastrzec, że zgoda (nawet później wyrażona) nagranej osoby uchyla bezprawność takiego czynu i nie mamy wówczas do czynienia z czynem zabronionym. Czy nagranie jest więc dowodem w sądzie?W przedmiotowym uzasadnieniu zostały wobec tego wymienione następujące sytuacje związane z podsłuchem wykorzystywanym w procesie z podsłuchu zostaje wykorzystane w procesie za zgodą osoby nagrywanej– w tej sytuacji nie ma przeciwwskazań do uznania nagrania jako dowodu i wykorzystania go w procesie, i to niezależnie od tego, czy osoba nagrywająca bierze udział w rozmowie czy też z podsłuchu zostaje wykorzystane w procesie bez zgody osoby nagrywanej- w tej sytuacji Sąd Najwyższy rozróżnia następujące sytuacje:Nagranie z rozmowy, w której nagrywający nie uczestniczy– w takiej sytuacji ograniczenie wolności komunikowania się i tajemnicy rozmowy może zostać wyłączona tylko w przypadkach przewidzianych w przepisach ustawy. Sąd Najwyższy stwierdził, że wyłączenie bezprawności pozyskania informacji w drodze podsłuchu możliwe jest jedynie wtedy, kiedy interes, którego ochronie ma służyć naruszenie tajemnicy komunikowania się, jest odpowiednio ważny. Przy czym ocena czy dana sytuacja uzasadnia skorzystanie z nagrania pozostawiona jest do każdorazowej oceny sądu orzekającego w z rozmowy, w której nagrywający uczestniczy- wykonanie nagrań bez zgody jednego z uczestników rozmowy nie dyskwalifikuje całkowicie nagrania jako dowodu, jeżeli nie została zakwestionowana skutecznie autentyczność takiego materiału i jeśli nie jest to jedyny dowód wykazujący okoliczności istotne w sprawie. W odniesieniu do tej sytuacji Sąd Najwyższy bardzo klarownie podkreślił, iż co do wartości dowodu z potajemnego nagrania rozmowy prowadzonej przez nagrywającego z rozmówcą z uwagi na możliwość sterowania przez nagrywającego przebiegiem tej rozmowy, nie usprawiedliwiają zdyskwalifikowania dowodu a priori. Zdaniem Sądu Najwyższego co do zasady takie nagranie może być wykorzystane w procesie natomiast rolą Sądu orzekającego jest określenie wartości dowodowej takiego adwokata z Poznania z zakresu prawa cywilnego?Dowód z nagrania w postępowaniu karnymMówiąc najprościej, możliwe jest wykorzystanie w procesie nagrania z podsłuchu, jeżeli osoba nagrywająca brała udział w nagrywanej rozmowie. W takiej sytuacji fakt, że osoba nagrywana nie wiedziała o tym, że jest nagrywana, nie wyklucza możliwości wykorzystania w procesie nagrań z podsłuchu. Czy nagrania te mogą być dowodem w sądzie? Owszem – mogą w procesie być wykorzystane, jeśli nie została zakwestionowana ich autentyczność i jeśli nie jest to jedyny dowód w sprawie. Sąd rozstrzygający taką sprawę jest natomiast zobowiązany do oceny takich nagrań jako dowodów i ich przydatności do ustalenia stanu wykorzystanie w procesie nagrań z rozmów, w których osoba nagrywająca nie uczestniczyła możliwe jest co do zasady w przypadkach przewidzianych w ustawie, a co do podsłuchów dokonanych bez podstawy ustawowej, wyłączenie bezprawności pozyskania informacji w drodze podsłuchu możliwe jest jedynie wtedy, kiedy interes, którego ochronie ma służyć naruszenie tajemnicy komunikowania się, jest odpowiednio ważny. Przy czym za każdym razem osoba podsłuchiwana powinna w takiej sytuacji rozważyć, czy nie doszło do wypełnienia znamion przestępstwa z art. 267 kancelaria posiada doświadczenie w sprawach prawa karnego, dzięki czemu ta gałąź prawa nie ma przed nami tajemnic. Ukończył Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. W latach 2013- 2015 odbył aplikację adwokacką organizowaną przez Okręgową Radę Adwokacką w Poznaniu. Ze względu na zainteresowania prywatne z powodzeniem zajmuje się i prowadzi sprawy z zakresu prawa sportowego. Prywatnie zapalony miłośnik aktywnego trybu życia i podróży. Dowiedz się więcej! Podobne wpisy 1 komenarz Paweł 12 listopada 2020 w 21:14- OdpowiedzDzień dobry chciałem się dowiedzieć jak żona najpierw mnie zmanipulowała i sprowokowała a później potajemnie mnie nagrywała i złożyła te nagrania do prokuratury czy one będą brane pod uwagę sądu?(nie wyrażałem zgody na nagrywanie)
Nagranie może być wykorzystane jako dowód w sądzie o ile okoliczności w jakich nastąpiło, nie wskazują na poważne naruszenie zasad współżycia społecznego, a przeprowadzenie takiego dowodu znajduje uzasadnienie w potrzebie zapewnienia innej osobie prawa do sprawiedliwego procesu - uznał Sąd Najwyższy w Wyroku z dnia 22 kwietnia 2016 r. (sygn. akt II CSK 478/15). Zagadnienie dopuszczalności powoływania się w postępowaniu cywilnym na zapis foniczny czy wizualny rozmowy przeprowadzonej przez strony postępowania, pojawia się coraz częściej, szczególnie w sprawach o rozwód. Dotyczy to zwłaszcza nagrań pochodzących z podsłuchu. Z jednej strony przepis art. 49 Konstytucji zapewnia wolność i ochronę tajemnicy komunikowania się, obejmującą również tajemnicę rozmowy; ograniczenie tej wolności może nastąpić jedynie w wypadkach określonych w ustawie i w sposób w niej określony. Z drugiej strony Sąd Najwyższy w jednym ze swoich orzeczeń stanął na stanowisku, że wykonanie nagrań bez zgody jednego z uczestników rozmowy nie dyskwalifikuje całkowicie nagrania jako dowodu, jeżeli nie została zakwestionowana skutecznie autentyczność takiego materiału i jeśli nie jest to jedyny dowód wykazujący okoliczności istotne w sprawie. Jednakże dowód z nagrania mogą dyskwalifikować okoliczności, w jakich nastąpiło nagranie, jeżeli wskazują one jednoznacznie na poważne naruszenie zasad współżycia społecznego, np. przez naganne wykorzystanie trudnego położenia, stanu psychicznego lub psychofizycznego osoby, z którą rozmowa była prowadzona. Wyrażenie przez osoby nagrane zgody na wykorzystanie nagrania w celach dowodowych przed sądem cywilnym usuwa zazwyczaj przeszkodę, jaką stanowi nielegalne pozyskanie nagrania. Brak takiej zgody wymaga przeprowadzenia oceny, czy dowód - ze względu na swoją treść i sposób uzyskania - nie narusza konstytucyjnie gwarantowanego ( Konstytucji) prawa do prywatności osoby nagranej, a jeżeli tak, to czy naruszenie tego prawa może znaleźć uzasadnienie w potrzebie zapewnienia innej osobie prawa do sprawiedliwego procesu (art. 45 Konstytucji). Możliwość sterowania przez nagrywającego przebiegiem rozmowy, która jest potajemnie utrwalana, nie dyskwalifikuje automatycznie takiego dowodu z nagrania. Dopiero przeprowadzony dowód w toku postępowania może być oceniony pod kątem wartości dowodowej jego treści, w tym wpływu na formułowane wypowiedzi ewentualnych prowokacji bądź sugestii stosowanych w jego toku przez nagrywającego, a także tego, czy nagranie zawiera całość wypowiedzi uczestniczących w rozmowie osób, czy zachowuje ciągłość i umożliwia ocenę, że jest wierne i autentyczne, co zazwyczaj wymaga skorzystania z pomocy biegłych. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 kwietnia 2016 r. (sygn. akt II CSK 478/15).
W polskim procesie cywilnym obowiązuje zasada tzw. swobodnej oceny dowodów. Zgodnie z art. 233 § 1 Sąd ocenia wiarogodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Oznacza to, iż nie istnieje określona przepisami hierarchia dowodów ani formalne reguły, według których Sąd mógłby poszczególne dowody pomijać. Kwestia dowodu z nagrań jest przedmiotem rozważań wyłącznie w art. 308 § 1 stanowiącym, iż Sąd może dopuścić dowód z płyt lub taśm dźwiękowych i innych przyrządów utrwalających albo przenoszących dźwięki. Ze wspomnianego wyżej przepisu wynika, iż nagranie stanowi pełnoprawny środek dowodowy, zatem w trakcie analizy dopuszczalności przeprowadzenia dowodu powinna mieć znaczenie przede wszystkim jego przydatność dla rozstrzygnięcia danej sprawy oraz zgodność z przepisami prawa. Jednakże jak dowodzi analiza orzecznictwa i piśmiennictwa, kwestia dopuszczania takich dowodów w toku procesu nadal budzi wątpliwości. Szczególne kontrowersje budzi kwestia wykorzystania w procesie rozmów nagrywanych bez wiedzy i zgody rozmówcy. Omawianą kwestię niejako systematyzuje Sąd Najwyższy w wyroku z 22 kwietnia 2016 r. w sprawie o sygn. akt II CSK 478/15 (Legalis nr 1482778). Z orzeczenia tego wynika, iż Sąd Najwyższy stanowczo odrzucił generalną zasadę niedopuszczalności dowodu z nagrań uzyskanych bez zgody i wiedzy rozmówcy, wskazując iż ograniczenia dopuszczalności takiego dowodu mogą występować wyjątkowo, w sytuacjach uzasadnionych poważnym naruszeniem zasad współżycia społecznego. Odwołując się do dotychczasowego dorobku doktryny i judykatury, Sąd Najwyższy wyraźnie rozróżnił dwa przypadki dowodu z nagrań: nagrania uzyskane przez osobę dla której nagrane informacje nie były przeznaczone, a więc stanowiące czyn zabroniony w rozumieniu art. 267 oraz nagrania uzyskane przez jednego z uczestników nagrywanej rozmowy. LEX Navigator Postępowanie Cywilne LEX Navigator Postępowanie Cywilne Artykuł pochodzi z programu Już dziś wypróbuj funkcjonalności programu. Analizy, komentarze, akty prawne z interpretacjami Dokonując przedmiotowego podziału Sąd Najwyższy wyraźnie stwierdził, że w przypadku drugiej kategorii nagrań, są one legalne, a niedopuszczalność przeprowadzenia takiego dowodu w postępowaniu cywilnym może wynikać co najwyżej z charakteru zawartych w nagraniu treści. Przypadkami uzasadniającymi pominięcie tak pozyskanego dowodu mogą być zaś wyłącznie sytuacje stanowiące poważne i jednoznaczne naruszenie zasad współżycia społecznego takie jak naganne wykorzystanie trudnego położenia, stanu psychicznego lub psychofizycznego osoby nagrywanej. Sąd Najwyższy podkreślił jednocześnie, że sąd powziąwszy wątpliwość w trakcie rozpoznawania takiego wniosku dowodowego, obowiązany jest ocenić relację pomiędzy naruszeniem prawa do prywatności osoby nagrywanej, a prawem do sprawiedliwego procesu osoby zgłaszającej dany wniosek. Dodatkowo, Sąd Najwyższy jednoznacznie wskazał, że generalnej zasady niedopuszczalności dowodów z „potajemnych” nagrań nie można wywodzić z formułowanych w piśmiennictwie wątpliwości co do wartości dowodu z takiego nagrania. Stosownie do tych poglądów, przeszkodą dla przeprowadzenia dowodu z „potajemnego” nagrania miałaby być możliwość manipulacji czy też sterowania przebiegiem rozmowy przez nagrywającego. Jednakże i te argumenty Sąd Najwyższy odrzucił, wskazując, że nie uzasadniają one odrzucenia dowodu bez uprzedniego przeprowadzenia jego oceny przez sąd. Konkludując, na gruncie postępowania cywilnego nie istnieje ogólna zasada niedopuszczalności dowodów z „potajemnych” nagrań. Natomiast kwestia ich wykorzystania w konkretnej sprawie cywilnej wymaga rzetelnej oceny Sądu, polegającej na dogłębnym zbadaniu i wyważeniu interesów nagrywanej osoby oraz podmiotu zgłaszającego dany wniosek dowodowy. W każdorazowej sytuacji bowiem rozważenia będzie wymagać, czy przeprowadzenie dowodu z nagrań nie narusza konstytucyjnego prawa do prywatności przysługującego osobie nagrywanej, a jeżeli tak, to czy naruszenie tego prawa może znaleźć uzasadnienie w potrzebie zapewnienia innej osobie prawa do sprawiedliwego procesu, zagwarantowanego w art. 45 Konstytucji RP, zwłaszcza gdy strona procesu nie jest w stanie wykazać swoich racji innymi środkami Adrian Zajkowski, aplikant radcowski
- Czy nielegalne nagranie rozmowy pracownika z pracodawcą może być dowodem w sądzie? Grzegorz Ruszczyk, radca prawny, partner w Kancelarii Raczkowski Paruch kierujący działem procesowym: Nielegalne nagranie, czyli uzyskane podstępem, z ukrycia, bez wiedzy drugiej strony, stanowi naruszenie konstytucyjnego prawa do prywatności. Jako takie może ono nawet spotkać się z sankcją karną. Uważa się jednak, że takie nielegalne nagranie rozmowy pracownika z pracodawcą może stanowić dowód w sądzie. Sądy w postępowaniach wywołanych przez pracowników lub pracodawców do tej pory samodzielnie oceniały dopuszczalność nielegalnego nagrania. Zdarzało się, że było ono traktowane tak, jak każdy inny dowód i sąd brał je pod uwagę. Czasami sądy odmawiały dopuszczenia nielegalnego nagrania z uwagi na wyżej określone prawo do prywatności. Jednak w większości znanych mi przypadków taki dowód był na tyle istotny, że sąd nie mógł go po prostu pominąć, bo musiałby wydać niesprawiedliwy wyrok. Ta praktyka znalazła niedawno akceptację i umocowanie wyrażone w wyroku Sądu Najwyższego z 22 kwietnia 2016 r. (II CSK 478/15). Wprawdzie wyrok ten nie dotyczył relacji na linii pracownik-pracodawca, bo oceniano w nim nagranie rozmowy z notariuszem w trakcie dokonywanej przez niego czynności urzędowej, jednak znajduje on zastosowanie także w świetle prawa pracy. Sąd Najwyższy analizował możliwość dopuszczenia dowodu z nagrania przez pryzmat dwóch zasad zagwarantowanych obywatelowi przez Konstytucję – prawa do prywatności osoby nagranej bez jej zgody oraz prawa do sprawiedliwego procesu. Sędziowie stanęli na stanowisku, że jeśli uzyskany nielegalnie dowód działa w ochronie uzasadnionego interesu, to pierwszeństwo należy przyznać prawu do sprawiedliwego procesu przed zasadą ochrony prywatności. A zatem Sąd Najwyższy stwierdził, że można naruszyć tajemnicę komunikowania się, gdy interes, jaki chcemy chronić, jest odpowiednio ważny. Co ciekawe, powyższe przyzwolenie na nielegalne nagrania znajduje dodatkowe oparcie w niedawnej nowelizacji procedury cywilnej i kodeksu cywilnego, które weszły w życie 8 września 2016 r. Przede wszystkim zdefiniowano, że dokumentem jest każdy nośnik informacji, a więc także nagranie. W procedurze cywilnej wprost dopuszczono możliwość posłużenia się dowodami zarówno wizualnymi, jak i audialnymi. Sąd przeprowadza je stosując odpowiednio przepisy o dowodzie z oględzin lub o dowodzie z dokumentu, a więc dowód z nagrania traktowany jest jak dokument. Wspomnieć też można o jeszcze wcześniejszym złagodzeniu dopuszczalności nielegalnych dowodów, w tym nagrań, na potrzeby procedury karnej. Wszystkie te okoliczności prowadzą do wniosku, że nielegalne nagrania mogą być częściej akceptowane, ale też rodzi się ryzyko, że będą coraz częściej wykonywane, mimo naruszenia prawa do prywatności. - Czy w ocenie tego dowodu ma znaczenie, że pracownik np. prowokował przełożonego? Prowokacja czy manipulacja w trakcie rozmowy ma znaczenie w ocenie nielegalnego nagrania przez sąd. Musimy mieć bowiem na uwadze, że osobie nagrywającej może zależeć na nielegalnym nagraniu określonych treści, na które później będzie się ona powoływać. Zgodnie z wyżej wspomnianym wyrokiem Sądu Najwyższego, jeżeli sąd w ogóle uzna, że nielegalne nagranie może mieć znaczenie w sprawie, w pierwszej kolejności powinien przeprowadzić ocenę nielegalnego nagrania pod kątem wpływu prowokacji czy sugestii stosowanych przez nagrywającego na utrwalone wypowiedzi, np. czy pracownik celowo zadawał pytania w taki sposób, by uzyskać odpowiedzi stawiające pracodawcę w złym świetle. Mogłoby to mieć miejsce przykładowo, kiedy pracownik wielokrotnie i nachalnie zadaje te same pytania sugerujące nadużycie po stronie pracodawcy (np. dlaczego doprowadziłeś do tego, że zespół mnie nie akceptuje?) i mimo, że pracodawca zaprzeczył sugestii ukrytej w treści pytania, pracownik nadal zadaje to samo pytanie, aż w końcu ze strony pracodawcy pada wytłumaczenie wobec tego zarzutu. Pracownik oczywiście będzie chciał to wytłumaczenie wykorzystać na swoją korzyść, bo przecież niezależnie, jakie ono będzie, potwierdzi, że pracodawca złamał przepisy. Autopromocja Specjalna oferta letnia Pełen dostęp do treści "Rzeczpospolitej" za 5,90 zł/miesiąc KUP TERAZ Sąd zbada też, czy w nagraniu zawarta jest całość wypowiedzi osób, które uczestniczą w rozmowie, tzn. czy nie jest to tylko wyrwany z kontekstu fragment rozmowy, który jako całość miałby zupełnie inne znaczenie dla sprawy, a także czy nagranie jest wierne i autentyczne. Sąd może w tym zakresie posiłkować się pomocą biegłych. Dowód z nagrania może być zdyskwalifikowany także wtedy, gdy okoliczności nagrania wskazują na to, że jego treść została pozyskana przy jednoczesnym poważnym naruszeniu zasad współżycia społecznego, które może przejawiać się poprzez wykorzystywanie sytuacji, w jakiej znajduje się osoba nagrywana. Na stan psychiczny lub psychofizyczny osoby nagrywanej mogą wpływać czynniki zewnętrzne w postaci np. trudnej lub nagłej sytuacji osobistej, które spowodują, że osoba nagrana zachowuje się na nagraniu w sposób zupełnie odmienny od swoich codziennych zachowań. - Czy pracownik, który nie uczestniczył w rozmowie, może się powoływać na jej nagranie w sądzie? Odpowiedź na pytanie nie jest jednoznaczna. Jeśli pracownik nagrał rozmowę, w której nie uczestniczy, bez zgody osób w niej uczestniczących (tj. podsłuchał rozmowę), będzie potencjalnie podlegał karze na mocy kodeksu karnego za nielegalne uzyskiwanie informacji, do których nie jest uprawniony (art. 267 Wtedy powyższe wyjątki, zgodnie z którymi pracownik mógłby skorzystać z nielegalnego nagrania, nie powinny mieć zastosowania. - Jakie naruszenia pracodawcy można udowodnić nagrywając go? W praktyce każde. Należy uznać, że nie ma przeciwskazań, aby wyłączyć konkretne naruszenie od możliwości utrwalenia go na nielegalnym nagraniu. Warto zauważyć, że w praktyce nagrywane będą zachowania pracodawcy, których udowodnienie w inny sposób napotyka trudności. Wśród pracowników może istnieć chęć nagrania przełożonych, których postępowanie narusza ich godność, a więc przede wszystkim dotyczy to mobbingu. Ponadto nagrane mogą być zachowania pracodawców łamiące zasadę równego traktowania pracowników, np. w zakresie nawiązania i rozwiązania stosunku pracy, warunków zatrudnienia, awansowania czy dostępu do szkolenia w celu podnoszenia kwalifikacji zawodowych. Ponadto pracownik może nagrywać rozmowy szczególnie trudne dla niego, np. dotyczące rozwiązania umowy o pracę lub zmiany warunków zatrudnienia. - Co grozi pracodawcy, który dopuścił się tych naruszeń? Odpowiedzialność pracodawcy za dane naruszenie zależy od tego, jakiego czynu sprzecznego z przepisami się dopuścił. Przykładowo wobec pracodawcy dopuszczającego się mobbingu można dochodzić odszkodowania lub zadośćuczynienia za doznaną krzywdę lub rozstrój zdrowia. Konsekwencje mogą spotkać także osobę mobbera (zakładając, że nie jest nim osoba reprezentująca pracodawcę). Pracodawca dysponujący nielegalnym nagraniem, z którego wynikają niedopuszczalne zachowania, może go ukarać przeniesieniem na inne stanowisko, czy nawet zwolnieniem z pracy. Podobne konsekwencje może ponieść pracodawca dyskryminujący pracowników. Wiele zależy od kultury organizacyjnej firmy, nastawienia przez pracowników szczebla kierowniczego do tego typu praktyk oraz rozumienia i stosowania przepisów kodeksu pracy. W związku z tym katalog roszczeń wobec pracodawcy i sankcji mu grożących jest otwarty i zależy od rodzaju naruszenia. - Czy pracodawca może zabezpieczyć się przed wnoszeniem na rozmowę sprzętu nagrywającego? Może np. prosić o pozostawienie telefonu w sekretariacie albo przeszukać pracownika? Uważam, że może. Nagrywanie pracodawców staje się coraz częstszą praktyką, przed którą trzeba się bronić. Z tego względu niejednokrotnie zwracają się oni do pracowników, żeby przed rozmową zostawili swój telefon w sekretariacie lub w innym miejscu. Ma to na celu uniknięcie sytuacji, w których padają nieuzasadnione zarzuty lub jedna ze stron chce zmanipulować bądź wpłynąć na treść rozmowy. Przepisy kodeksu pracy nie przewidują wprost możliwości przeszukania pracownika, który oświadcza, że nie ma telefonu, ale pracodawca mu nie wierzy. W orzecznictwie wskazano, że do przeszukania podwładnego mogłoby dojść jedynie w przypadku, gdy zatrudnieni zostali uprzedzeni o możliwości przeprowadzenia kontroli osobistej, a ponadto gdy jego celem jest ochrona mienia i przedsiębiorstwa. Typowa sytuacja, która obejmowałaby powyższe, to wynoszenie mienia zakładu pracy (tak stanowił Sąd Najwyższy w wyroku z 13 kwietnia 1972 r., I PR 153/72). Z telefonem przygotowanym do nagrania rozmowy mamy sytuację trochę inną. Powstają więc wątpliwości, czy takie przeszukanie byłoby możliwe. Obie strony powinny sobie zaufać w sytuacji, kiedy oświadczają, że rozmowa nie jest nielegalnie nagrywana. - Czy obowiązek wchodzenia do gabinetu szefa bez np. telefonu, dyktafonu itd. można zapisać w przepisach wewnątrzzakładowych i czy złamanie tej zasady może być podstawą ukarania pracownika? Pracodawcy mogą wprowadzić unormowania w tym zakresie do regulaminu pracy – aktu wewnątrzzakładowego, ustalającego organizację i porządek w procesie pracy oraz idące za tym prawa i obowiązki pracodawcy i pracowników. Pracodawca może zatem uregulować zasady dotyczące korzystania z telefonu lub dyktafonu, np. regulację, zgodnie z którą nagrywanie na nośniku informacji rozmów bez zgody rozmówcy może stanowić ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych. Zachowanie to kwalifikowane będzie zatem jako bezprawne, a na pracowniku będzie spoczywała wina. Wówczas za nielegalne nagrywanie rozmówcy wbrew regulaminowi pracy pracownikowi może grozić rozwiązanie umowy o pracę, nawet bez wypowiedzenia. Zależeć to będzie od konkretnej sytuacji. - Czy nagranie może służyć również jako dowód w procesie dotyczącym odrzucenia kandydata do pracy? Nagrywanie rozmów kwalifikacyjnych bez zgody drugiej strony staje się coraz częstszą praktyką w procesie poszukiwania pracy. Dzieje się tak przede wszystkim ze względu na zakaz dyskryminacji kandydata do pracy w czasie rekrutacji. Kodeks pracy przewiduje obowiązek równego traktowania pracowników w zakresie nawiązania stosunku pracy, w szczególności ze względu na płeć, wiek, niepełnosprawność, rasę, religię, narodowość, przekonania polityczne, przynależność związkową, wyznanie czy orientację seksualną. W trakcie rozmowy rekrutacyjnej przyszły pracodawca zadaje wiele pytań, by poznać kandydata na pracownika, jednak wśród nich mogą pojawiać się także takie, które naruszają zasadę równego traktowania. Wówczas dowodem dyskryminacji może stać się dowód z nagrania takiej rozmowy. W przypadku, gdy np. kandydat zostanie odrzucony w czasie rozmowy i według niego nie został zatrudniony ze względu na kryterium dyskryminujące, może dochodzić odszkodowania od potencjalnego pracodawcy w wysokości nie niższej niż minimalne wynagrodzenie za pracę, powołując się właśnie na takie nagranie. W przypadku rekrutacji nagranie może się okazać ważnym dowodem w sprawie, ponieważ często jest to jedyny kontakt kandydata z pracodawcą. Z tego względu przyszły pracownik może napotkać trudności, by wykazać inne dowody i skorzysta z nagrania rozmowy, aby w razie nie otrzymania posady móc dochodzić odszkodowania. Jeżeli jednak zdarzy się, że pracownik nadużyje możliwości dochodzenia odszkodowania tak manipulując przebiegiem rozmowy, aby padły pytania lub stwierdzenia, które można zakwalifikować jako dyskryminujące, to nie powinien otrzymać odszkodowania (por. analogicznie wyroku TSUE z 28 lipca 2016 r., w sprawie Nils Johannes Kratzer przeciwko RV Allgemeine Versicherung AG). - Czy nielegalne nagranie może też posłużyć jako dowód na korzyść pracodawcy? Dowód z nielegalnego nagrania należy traktować szeroko. Skoro prawo do sprawiedliwego procesu stanowi wartość nadrzędną w stosunku do zasady ochrony prywatności, także pracodawca może powołać się na ww. zasadę i w razie uznania, że pracownik naruszył swoje obowiązki, wykorzystać nielegalne nagranie w sądzie. —
czy nagranie rozmowy może być dowodem w sądzie