czy nadaję się na psychologa

Może nie pisałabym o psychologach, gdyby nie fakt, że niektórzy czytelnicy trafiają na mojego bloga wpisując do wyszukiwarki właśnie takie słowa kluczowe, jak w tytule dzisiejszego wpisu. Na żywo też zdarzają się pytania na ten temat. Najczęściej – w kontekście obaw, że mąż/żona wykorzysta fakt wizyt u psychologa, jako argument w sprawie, że jest się […] Inne kierunki pracy po psychologii. Różnorodność specjalizacji w zakresie psychologii sprawia, iż po studiach psychologicznych można podjąć pracę nie tylko w szpitalach czy ośrodkach uzależnień. Istnieje wiele obszarów, w których praca psychologa odgrywa bardzo duże znaczenie. Przykładem może być praca w dziale HR, gdzie Nie da się jednoznacznie stwierdzić, czy doping lub jego brak jest kluczowym elementem wpływającym na zachowanie piłkarzy na boisku. Nie da się jednak ukryć, że obecność kilkunastu lub kilkudziesięciu tysięcy fanów może dodawać emocji i motywacji obu drużynom. Nie bez powodu mówi się, że kibice Są tym 12. zawodnikiem. Jak dlugo trzeba czekac i czy ktos z was dostal autoryzacje? Dostal ktos z was autoryzacje odrazu czy musial nadrobic praktyki czy teorie? obawiam się że nikt nie przebrnął znam jedną osobę z dyplomem psychologa która próbowała. okazało się że to niezłe schody. uznano jej lata studiów, ale z okazji że psychologia w Norwegii Sprawdź, czy szkoła ma prawo ingerować w decyzje rodziców dotyczące udzielania pomocy psychologicznej. Dowiedz się również czy obowiązek zachowania tajemnicy zawodowej dotyczy również psychologa szkolnego. Z artykułu dowiesz się m.in.: Czy szkoła musi respektować rezygnację z udzielania pomocy psychologiczno-pedagogicznej? nonton drama my girlfriend is alien season 2 sub indo. Dziękuję za odpowiedzi. Nie umiem cytować , więc odpowiem po kolei: @Sowa nie mam psiarzy z prawdziwego zdarzenia wśród znajomych, nikt z nich nie szkoli swojego psa a wyjście na spacer to taki truchcik wokół bloku. Czasami najbliższą koleżankę wyciągnę na spacer do pobliskiego lasu, ale ona w żaden sposób nie pracuje ze swoim psem. Kiedyś podczas rozmowy wspomniałam, że gdybym miała psa to chciałabym zapisać się z nim do psiego przedszkola oraz na inne zajęcia np.: pies w wielkim mieście czy tropienie użytkowe - efekt był taki że spojrzała na mnie jak na wariatkę i skomentowała że nienormalna jestem. Przepracowanie lęku przy pomocy doskonale wyszkolonego zwierzaka w moim przypadku nie wchodzi w grę, ponieważ taki zwierzak z założenia jest dla mnie bezpieczny i nie wywoła u mnie żadnego strachu. Nawet szalejący po parku golden, labrador czy bokser w moim przekonaniu nie jest groźny i nie buzi we mnie żadnych emocji (są to rasy z którymi mam bardzo dobre wspomnienia i nie boję się ich). @shnooreck boję się to znaczy, że jak wizę obcego, dużego psa, który biegnie w moim kierunku to odwracam się do niego tyłem, zamykam oczy i stoję jak słup a serce mi wali jak oszalałe (2 razy w życiu miałam taką sytuację). Małe psy jakoś na mnie nie działają o ile nie jazgoczą i nie ciągną mnie za nogawki. Jeśli widzę dużego psa spuszczonego ze smyczy, który idzie w moim kierunku a gdzieś w pobliżu jest jego właściciel to jestem w stanie spokojnie go minąć. W mojej okolicy jest sporo psów wędrujących bez smyczy po parku, lesie czy na ulicy. A jak to jest z paniami 80+, które niejednokrotnie spotykam na spacerze, które lewo powłóczą nogami (bez urazy oczywiście) i ewentualnym wspomaganiem psa przez nie lub rozdzielaniem walczących psów? Ja rozumiem, że psy nie zawsze mogą mieć na coś ochotę i mogą wyrażać niezadowolenie warczeniem, ale kiedy warczy na Ciebie Twój własny pies, którego znasz od małego to nie robi to specjalnego wrażenia (tak mi się wydaje). Zresztą wiele rzeczy można wypracować z psem pozytywnym szkoleniem, ewentualnie jest możliwość skorzystania z usług psiego behawiorysty. Wet, który zajmuje się moimi świnkami doradził, że powinnam zakupić szczeniaka w hodowli, który będzie miał określony charakter, nawet podał mi przykładową rasę - Labradoodle. Ja marzę o kundelku, starym, ślepym i bez oka. Wiem , że to nie realne bo ze względu na moje doświadczenia pierwszy powinien być szczeniak. Poza tym kupowanie psa z hodowli (i to za taką cenę !) jest sprzeczne z moim światopoglądem skoro jest tyle psiaków w potrzebie. @al'akir mam wrażenie, że znalezienie dobrego psychologa/psychiatry, który jest psiarzem to wyzwanie graniczące z cudem. @dwbem dziękuję za opinię. Z czasów dzieciństwa pamiętam wielkiego, rudego, bezdomnego kundla, który przybłąkał się na nasze osiedle i moje beztroskie zabawy z nim. Kilka lat później chodziłam na działce łowić ryby, a żeby dojść nad rzekę musiałam przejść obok nieogrodzonej działki sąsiada po której zawsze biegał wielki pies. Za każdym razem prowadził mnie tata i wszystko było ok. Ten jeden jedyny raz puścił mnie samą. Prosiłam go aby mnie przeprowadził, ale tak mnie zapewniał, że nie mam czego się bać i że nie musi mnie tam prowadzić za każdym razem, więc poszłam sama. Niestety kiedy minęłam psa ten rzucił się na mnie od tyłu i kilkakrotnie pogryzł w uda. Pamiętam straszliwy ból, pisk i płacz. Pies uciekł a ja poszłam nad rzekę. Siedziałam tam pół dnia i płakałam bo bałam się wrócić. I pamiętam złość i żal do mojego taty za to, że mnie okłamał, bo przecież wszystko miało być dobrze. Mało tego, jak wróciłam do domu to nic nikomu nie powiedziałam a przez kilka dni po kryjomu robiłam sobie opatrunki bo rany się mocno paprały. Było to dla mnie tak traumatyczne przeżycie, że unikałam kontaktu z psami przez najbliższe kilka lat. Rodzicom powiedziałam w złości 6 lat później, kiedy kolejny raz mnie pouczali że przesadzam ze strachem przed psami. I nawet na początku mi nie uwierzyli, dopiero jak pokazałam uda to szczęka im opadła. Dziś wiem, że pies który mnie pogryzł był przygarnięty ze schroniska i strasznie bał się jak człowiek trzymał kij w ręku (widocznie ktoś musiał go kiedyś bić) a moja wędka musiała mu się źle skojarzyć. I tak jak pisałam wcześniej nie boję się wszystkich psów. Jeśli idę do znajomych, którzy mają psa to zazwyczaj przez pierwsze 2, 3 spotkania czuje się lekko spięta (chyba wynika to ze świadomości, że jestem na jego terenie), ale później jest już ok i jestem swobodna, bez stresu poruszam się po mieszkaniu, bawię się z nim czy głaszczę. Nie boję się szczeniaków (np. teraz kilka razy w tygodniu odwiedzam znajomych, którzy mają 5 miesięcznego szczeniaka za kolano, który na mnie za każdym razem skacze i próbuje podgryzać - nie boję się go. Natomiast kiedyś odwiedziłam koleżankę, która ma owczarka kaukaskiego i to była tragedia. Najpierw pies obszczekał mnie przez bramę, skakał na nią. Później koleżanka zamknęła go w pokoju żebym mogła wejść do kuchni, a potem jak go wypuściła to przez godzinę siedziałam nieruchomo na krzesełku popijając herbatkę. Ja mam to jakoś dziwnie zakodowane bo mimo, że pies spokojnie poruszał się po kuchni i nie zwracał na mnie najmniejszej uwagi to się go bałam- po pierwsze te gabaryty są dla mnie przeogromne, po drugie nielogiczne jest dla mnie, że pies był najpierw zamknięty żebym weszła (moim zdaniem to takie nie jasne sygnały dla psa), po trzecie kiedyś spotkałam się z opinią że psy tej rasy są mocno terytorialne i nie tolerują obcych. Chyba powinnam pojechać na wakacje do Ducha Leona :) Ja czuję, że brakuje mi obycia z psami, znajomości ich zachowań bo czyste gadanie psychologa niewiele mi pomoże stąd pomysł z kursem trenerskim. Póki co czytam blog Zofii Mrzewińskiej "Szczeniak w domu" i jestem zachwycona. W najbliższych dniach poszukam psychologa, zobaczymy czy będzie miał jakiś pomysł na mnie. I z góry odpowiem- nie zamierzam na razie przygarniać psa, nie chciałaby krzywdzić siebie ani jego. Nie wiem czy moje marzenie kiedykolwiek się spełni, ale warto próbować. Jakie są zarobki psychologów? Mamy wyniki badania Fot. Thinkstock / Getty Images Ogólnopolski Związek Zawodowy Psychologów pod lupę wziął zarobki psychologów i opublikował raport „Sytuacja zarobkowa psychologów w polskim systemie ochrony zdrowia”. Na potrzeby raportu w dniach - przeprowadzono badanie za pomocą ankiety on-line na grupie 1476 psychologów z całej Polski. WARTO PRZECZYTAĆ Zarobki Z raportu wynika, że w przeliczeniu na 1 etat, zasadnicze miesięczne wynagrodzenie brutto wynosi od 2000 do 8400 zł (przy czym maksymalne wynagrodzenie zadeklarowała tylko jedna osoba, a dochód powyżej 6000 brutto zadeklarowało tylko 0,7% badanych). Należy przy tym podkreślić, że w badaniu udział brały również osoby pracujące w sektorze prywatnym i powyżej przeciętnej zarobki odnoszą się głównie do nich. W badaniu brały udział osoby zatrudnione w publicznych i niepublicznych placówkach. Średnie miesięczne wynagrodzenie zasadnicze brutto nieznacznie przekraczało 3000 zł. Poniżej średniej krajowej może zarabiać nawet 93,1% psychologów. Wpływ na wysokość dochodów miało miejsce zamieszkania. Najwyższe zarobki deklarowali psycholodzy pracujący w średnich i dużych miastach. Psycholog na kontrakcie W przypadku psychologów pracujących na kontrakcie stawka za godzinę pracy wahała się od 12 do 150 zł/h w zależności od sektora (publiczny / prywatny), najczęściej występująca stawka godzinowa to 35 zł / brutto. Średni dochód brutto z tytułu pracy kontraktowej wynosił niespełna 2700 zł. 88 % pracowników kontraktowych osiągało zasadniczy dochód niższy od średniej krajowej. Raport: TU Źródło: OZZP Psychologia jest jednym z najczęściej wybieranych i obleganych kierunków studiów w ostatnich latach. Istnieją różne przyczyny tego zjawiska. Jedną z nich jest na pewno możliwość podjęcia dobrze płatnej pracy, niekoniecznie związanej z ,,prawdziwą” pracą psychologa, jaką jest: słuchanie, udzielanie porad i wspieranie klientów w ciężkich dla nich sytuacjach życiowych. Aktualnie psychologowie mogą znaleźć zatrudnienie w różnych branżach. Pojawia się jednak pytanie: Czy bez studiów można pracować jako psycholog? 1. Jak zostać psychologiem? 2. Czy bez studiów można pracować jako psycholog? Jak wygląda zawód psychologa od strony prawnej? 3. Kodeks etyczno-zawodowy psychologa 4. Czy bez studiów można pracować jako psycholog? - podsumowanie Nie ulega wątpliwości, że psychologia cieszy się uznaniem w społeczeństwie. Ludzie w dzisiejszych czasach częściej zdają sobie natomiast sprawę z tego, jak ważne jest zdrowie psychiczne dla dobrego funkcjonowania. To sprawia, że wiele osób decyduje się na podjęcia tego rodzaju pojawia się często pytanie: czy trzeba podjąć naukę na uczelni wyższej, aby zostać tego rodzaju specjalistą? Czy może wystarczy szkoła policealna lub kursy?Jak zostać psychologiem?Podstawą do pełnienia każdego zawodu jest dobre przygotowanie. Psychologia nie jest tutaj wyjątkiem. Osoby myślące o tej ścieżce zawodowej powinny wyrażać chęć pogłębienia swojej wiedzy z zakresu funkcjonowania człowieka i tego, jak dzisiejszy świat może wpływać na jego zachowanie. Dostęp do tych informacji zapewni nam uczelnia wyższa, a ściślej rzecz ujmując: podjęcie pięcioletnich studiów magisterskich lub ewentualnie trzyletnich studiów licencjackich, uzupełnionych potem niezbędną wiedzą pozyskaną w trakcie dwuletnich studiów magisterskich. Tylko takie przygotowanie daje odpowiednią perspektywę osobie, która decyduje się na wykonywanie tak odpowiedzialnego zawodu, jakim jest również nadmienić, że osoby, które zajmują się pomaganiem ludziom z problemami, muszą nieustannie się dokształcać, uczestnicząc w różnych kursach. Cały czas powinny się one bowiem doszkalać i poznawać nowe metody, które mogą być ułatwieniem w terapii pacjentów. Jest to ciężka praca, ale z odpowiednimi kwalifikacjami i predyspozycjami osoby na tym stanowisku może okazać się efektywna i również: Psycholog, psychoterapeuta, psychiatra – do kogo z jakim problemem?Czy bez studiów można pracować jako psycholog? Jak wygląda zawód psychologa od strony prawnej?W Polsce nadal nie funkcjonuje ustawa dotycząca zawodu psychologa, która regulowałaby, kto może nazywać się psychologiem i wykonywać ten zawód. Nie istnieje również ,,rejestr psychologów”. Oznacza to, że nie ma możliwości sprawdzenia, czy dana osoba jest specjalistą z tej dziedziny (ukończyła pięcioletnie studia magisterskie na tym kierunku), czy skończyła jedynie np. roczną szkołę policealną z dyplomem psychologa w takim razie uniknąć pomyłek? Należy pamiętać, że w większości gabinetów publicznych są zatrudniani profesjonaliści. Musieli oni przejść odpowiednią rekrutację, podczas której zweryfikowano ich kompetencje do wykonywania zawodu. Sprawa może się bardziej komplikować w sytuacji, gdy decydujemy się skorzystać z usług oferowanych przez osobę prowadzącą działalność na własny rachunek, w prywatnym gabinecie psychologicznym. Zanim udamy się na wizytę do tego rodzaju poradni, warto zasięgnąć opinii klientów, którzy korzystali z jej usług. W dzisiejszych czasach mamy ułatwione zadanie dzięki powszechnemu dostępowi do internetu. Warto też dzielić się własnym zdaniem i w razie potrzeby ostrzegać potencjalnych klientów przed nieprawidłowościami, czy też co jeszcze należy zwrócić uwagę, badając profesjonalizm danego miejsca? Warto przyjrzeć się atmosferze, która panuje w gabinecie. Ocenie powinien również podlegać sam psycholog, do którego się udaliśmy, jaki ma do nas stosunek. Warto również zwracać uwagę na portale, za pośrednictwem których szukamy specjalistów, czy są one wiarygodne. Z pewnością niektóre z nich oferują kontakt do sprawdzonych psychologów, posiadających odpowiednie wykształcenie oraz koniec należy pamiętać, że zawsze możemy zapytać samą osobę, z której usług zamierzamy skorzystać, o jej dyplom i dodatkowe kwalifikacje. Być może jest to niezręczna sytuacja, rozpoczynająca współpracę. Żaden psycholog nie powinien się jednak obrazić po otrzymaniu takiego pytania, a szczególnie ten, który posiada odpowiednie etyczno-zawodowy psychologaKodeks etyczno-zawodowy psychologa jest zatwierdzony przez Walne Zgromadzenie Delegatów Polskiego Towarzystwa Psychologicznego. W tym dokumencie znajdują się przepisy etyczne, do których muszą stosować się członkowie Polskiego Towarzystwa Psychologicznego, założonego w 1907 roku w Warszawie, przez Polskich profesjonalnych badaczy jest ukazany w kodeksie etyczno-zawodowym jako osoba, której rolą jest ingerencja w życie drugiego człowieka, co może powodować nieodwracalne konsekwencje dla życia danej jednostki. Ponadto najważniejszą zasadą, którą w pracy kieruje się psycholog, powinno być dobro drugiego człowieka. Zobowiązany jest on szanować zdanie pacjenta. Nie może on oceniać jego decyzji, tylko wspólnie z nim dochodzić do rozwiązania problemu. Wszystko to musi się odbywać w atmosferze akceptacji indywidualności pacjenta. Istotne jest też to, by brać pod uwagę system wartości, jakim się kieruje osoba szukająca pomocy. Należy pacjentowi zapewnić przy tym możliwość dokonywania własnych wyborów, jak i również prawo do intymności."Granice ingerencji psychologa wyznaczone są z jednej strony – jego kompetencjami profesjonalnymi, z drugiej strony – celami i oczekiwaniami formułowanymi przez osoby zgłaszające się po pomoc psychologiczną.”Kodeks etyczno-zawodowy psychologa mówi również o konieczności szanowania specjalistów innych grup zawodowych, z którymi może mieć okazję współpracować. Musi zawsze pamiętać o swoich kompetencjach, swoich celach i wartościach, którymi się kieruje. Nie powinien też kwestionować innych zawodów, które nie mają za zadanie przestrzegania kodeksu etyczno-zawodowego osoby rezygnujące z pełnienia zawodu psychologa na rzecz innej kariery nie powinny wykorzystywać swoich zdolności do poznawania ludzi i oddziaływania na nich w sposób dla nich bez studiów można pracować jako psycholog? - podsumowanieCoraz więcej młodych ludzi decyduje się na studia psychologiczne. Dzisiejsze czasy pozwalają takim osobom znaleźć pracę w różnych branżach. Psychologia opiera się bowiem na przydatnej wiedzy, nawet w kwestii samodzielnego funkcjonowania osoby zgłębiającej ją. Trzeba jednak pamiętać o tym, że chcąc pracować z innymi osobami i udzielać im porad, ich dobro staje się najważniejsze. Dlatego właśnie osoby bez odpowiedniego wykształcenia, co zapewniają studia wyższe, nie powinny na tym zarabiać i nazywać się tego rodzaju specjalistami. Mogą one popełniać błędy, które będą mieć późniejszy, negatywny wpływ na osobę, która im zaufała i skorzystała z usługi. Kupujemy, używamy, psuje się – wyrzucamy. Niewielu z nas udaje się do fachowca, by coś naprawić. Kupujemy coraz bardziej wyszukane modele telefonów, najnowsze kolekcje mody, szybsze i wydajniejsze auta. Dzisiejszy świat nie różni się od świata sprzed lat, tylko moim zdaniem, szybciej się wokół nas kręci. Wymagania, jakie stawiają nam inni są wysokie: nie choruj, nie narzekaj, nie marudź, nie skarż się. Na zadanie na ulicy pytanie "Co słychać?", nie oczekujemy odpowiedzi, że ktoś nie radzi sobie z problemami, że mu źle w małżeństwie, że męczy go konflikt z rodzicami, teściami czy szefem w pracy. Ulica to nie miejsce na wysłuchiwanie problemów. Dlatego najczęściej z naszymi problemami zostajemy sami, a odpowiedź na pytanie „Co słychać?” zamyka się w powiedzeniu: "Stara bieda.". Nie kupimy na Allegro nowej psychiki Niestety lub na szczęście, własnego życia nie można zamienić czy wyrzucić jak znoszoną parę butów, nie można zamówić na Allegro nowej psychiki, by nią zastąpić dotychczasową. Wbrew temu, co funduje nam otaczający świat ze swoją kulturą jednorazowego użytku, nie da się zamienić złych doświadczeń na dobre, oddając stare w punkcie byłem w szkole podstawowej, straszono mnie słowami: jeśli się nie poprawisz, poślemy cię do psychologa. Tak naprawdę w szkole podstawowej na oczy nie widziałem żadnego psychologa, ale strach przed nim został mi na lata. Do psychologa szło się za karę i nikomu się o tym nie mówiło, bo to był wstyd. Strach i przekonanie, że do psychologa idą ludzie, którzy cierpią na nerwicę, depresję, czy inne zaburzenia lub choroby umysłowe, u wielu osób funkcjonuje po dziś. I jak tu iść do psychologa?! Jak pomagam, co mogę zrobić Dziś mam 46 lat i od ponad dwóch lat jestem psychologiem i na co dzień pracuję w Urzędzie Zdrowia w Görlitz, 50 km od Bolesławca. Wcześniej, nie ukrywam tego, byłem ponad 11 lat duszpasterzem. Pięć lat pracy w parafiach w Niemczech i ponad sześć lat jako kapelan wojskowy w Bundeswehrze to sporo czasu i nie da się zapomnieć tych lat. Nie da się i nie chcę, bo moja obecna praca to także praca z duszą. Jako psycholog traktuje ludzi całościowo: ciało, dusza i psychika. Jeśli jedno z nich jest chore, inne części także słabną. Moje doświadczenie jako duszpasterza bardzo się przydaje w pracy psychologa, szczególnie z ludźmi, którzy utracili swoich bliskich, znajdują się w żałobie, pytają o sens życia, a często są to pacjenci z diagnozą nowotworową. Kilkuletnia praca w wojsku, przebyte misje stabilizacyjne w Kosowie i Afganistanie, pomagają mi w pracy z ludźmi, którzy mają podobne doświadczenie, a nie mogą się z nikim podzielić tym, co tam przeżyli. Pomagam także osobom duchownym w sytuacji, kiedy decydują się na zmianę klientów uczę z szacunkiem i radością wsłuchania się w siebie, zauważenia swoich potrzeb, wyartykułowania ich, czasami po raz pierwszy w życiu. Uczę dostrzegania pozytywnych stron osobowości, szacunku do siebie, polubienia siebie takimi, jacy są, bez wartościowania. Niech inni oceniają, ja nie muszę. Wszystko to jest procesem i jesteśmy uczeni czegoś innego: natychmiastowego zwalczania bólu. Bo musimy być jeszcze bardziej wydajni i gotowi do działań, bo nie warto czekać, bo tylko to, co przynosi natychmiastową poprawę, jest dobre i skuteczne. Również idąc do psychologa wielu myśli, że psycholog wypowie cudowne zaklęcie i po godzinie rozmowy wszystkie problemy nie posiadam tej łatwości czarowania, a i zeszyt z formułami zaklęć gdzieś przepadł. Do zmiany potrzeba czasu, otwartości i chęci. Dlatego, jeśli ktoś liczy na cud, nie powinien iść do psychologa. Szkoda czasu i pieniędzy. Rzadko mówimy o naszym bólu W mojej pracy psychologa spotykam się z ludźmi, którzy nie chętnie mówią o problemach. Często jest tak, że nie wolno nam mówić o tym, co nas trapi, bo sprawa ta dotyczy nie tylko nas samych, ale i naszej rodziny a przecież: o rodzinie się źle nie mówi, lub mówi się o własnym gnieździe, którego się nie kala. Najczęściej przyczyną takiego zachowania są nasze własne przekonania, które niemalże w całości przejęliśmy od naszych najbliższych. Inni nie powinni wiedzieć niczego o nas, bo jak się dowiedzą, to będzie wstyd. Właśnie wstyd jest tym hamulcem, który powstrzymuje nas przed rozmową o naszych problemach. Czy opowiadając komuś o sytuacji tragicznej jaka zaszła w domu, jestem dobrym synem czy córką? Niewypowiedziane i nieprzepracowane sprawy, błędne przekonania o nas samych, mogą być przyczyna wielu chorób psychosomatycznych (raka, depresji, nerwic), a medycyna konwencjonalna z reguły nie leczy przyczyn, tylko zalecza symptomy. Czasami, by uniknąć nawrotu choroby, warto przepracować swoją przeszłość, warto uświadomić sobie, co nosimy w sobie. Kiedy warto, a kiedy nie warto spotkać się z psychologiem? W tytule artykułu jest pytanie: Kiedy warto, a kiedy nie warto iść do psychologa? Jeśli ktoś oczekuje przepisania tabletki lub cudownego zaklęcia to od razu napiszę, że nie warto. Tylko się rozczaruje i zniechęci. Jeśli ktoś oczekuje, dobrej rady, też powinien sobie przemyśleć czy warto umawiać się na rozmowę. Jeśli ktoś oczekuję, że psycholog zmieni zachowanie dziecka, męża, żony, teściowej czy szefa, to naprawdę warto za pieniądze, które wydałby na wizytę u psychologa, kupić sobie coś innego. W takich sytuacjach nie warto iść do psychologa!Jeśli ktoś potrzebuje wsparcia w zmianie, w tym, z czym sobie nie radzi, powiem głośno: warto. Jeśli ktoś źle się czuje z samym sobą w rodzinie, czy w związku, warto porozmawiać z kimś, kto może pokazać inną perspektywę, zada inne pytania, a przede wszystkim nie potępi, nie oceni, nie zbagatelizuje sprawy. Jeśli ktoś chce popracować z samym sobą, nauczyć się szacunku do siebie, docenienia siebie, może powinien powiedzieć: Dlaczego nie? Warto iść do psychologa! KONTAKT Nowy gabinet terapeutyczny: Zbigniew Mlak urodzony w 1970 roku, absolwent Uniwersytetu SWPS w Katowicach na kierunku psychologia kliniczna oraz psycholog w Poradni Zdrowia Psychicznej przy Urzędzie Zdrowia w Görlitz, prowadzi prywatną praktykę w przychodni Fons Vitae przy ul. Karola Miarki 29 w Bolesławcu, tel. +48 772 211 083, mail: [email protected] W ostatnich latach nastąpiły zmiany w rozumieniu sensu i celu małżeństwa, a ujęcie psychologiczne jest coraz częściej doceniane. Statystyki wyraźnie pokazują, że stale wzrasta liczba rozwodów, a liczba składanych skarg o stwierdzenie nieważności ślubu kościelnego z roku na rok jest coraz większa. Jedną z przyczyn tego stanu rzeczy jest NIEDOJRZAŁOŚĆ PSYCHICZNA. Prawdziwe poznanie drugiego człowieka wymaga czasu, tak abyśmy mogli poznać i jego zalety i WADY ! Faza zakochania i romantyczne początki, gdzie uczucie namiętności osiąga apogeum, nie pomaga obiektywnie ocenić partnera. Wszystko co zaburza „idealny obraz” partnera jest ignorowane lub odrzucane przez parę zakochanych, tak jak gdyby mieli klapki na oczach. Bardzo intensywnie koncentrują się na uczuciach, jakie wzbudza u nich partner, niż na tym kim on jest na prawdę. Lepiej zapobiegać niż leczyć. Warto uświadomić sobie, że w żaden magiczny sposób nie zmienisz partnera, dzięki sile swojej miłości. Twoja miłość nie uleczy kobiety czy mężczyzny twojego życia, a zmiany dokonać się muszą przed ślubem – nie po! „Jakoś to będzie”, „Po ślubie się zmieni”, „Jak pojawi się dziecko dojrzeje” – WYKASUJ te zdania z pamięci! Na co zwrócić uwagę? Czym jest psychiczna dojrzałość do małżeństwa? Dojrzałość psychiczną możemy podzielić na:– dojrzałość intelektualną/umysłową– dojrzałość emocjonalną/uczuciową– oraz dojrzałość społeczną Dojrzałość intelektualna Dojrzałość intelektualna to zdolność do myślenia realistycznego, niesfałszowanego, zgodnego z rzeczywistością. Osoba dojrzała umysłowo potrafi wyciągać wnioski z bagażu doświadczeń i na ich podstawie zmieniać oraz korygować swoje zachowanie. Nie ma problemów z adaptacją do zmieniających się warunków. Zauważa trudności oraz potrafi przewidywać skutki swoich działań. Powstrzymuje się od impulsywnych reakcji, a w sytuacjach trudnych potrafi ocenić położenie i podjąć odpowiedzialną decyzję. Brak dojrzałości intelektualnej to najczęściej myślenie życzeniowe, które wyraża się w kierowaniu się własnymi instynktami i pragnieniami. Osoba taka żyje w świecie imaginacji, nie dostrzega rzeczywistości, okoliczności i realiów życia codziennego. Cechuje ją sztywność myślenia, brak autorefleksji oraz niezdolność do uczenia się na podstawie własnych doświadczeń. Trzyma się sztywnych zasad, często wygórowanych, przez co nie potrafi mądrze ocenić sytuacji i patrzeć na nią z różnych punktów widzenia. Liczą się tylko jej racje1. Dojrzałość emocjonalna Dojrzałość emocjonalna to zdolność do przeżywania i okazywania uczuć wyższych, jak: szacunek, troska, wyrozumiałość, akceptacja, miłość czy współczucie. To odpowiednie przeżywanie niepowodzeń i właściwe rozładowywanie napięć. To umiejętność nawiązywania trwałych i głębokich relacji, postawa poszanowania godności innych ludzi oraz stabilność uczuciowa i umiejętność odraczania gratyfikacji. Brak dojrzałości objawia się labilnością emocjonalną i łatwością wpadania w gniew, pojawiać się może również agresja w szczególności w sytuacjach frustracji. Osoba taka nie przejawia chęci pojednania się w sytuacjach konfliktowych. Nie przyznaje się do błędów – wina zawsze leży po stronie tej drugiej osoby. Gdy coś przebiega niezgodnie z jej myślą, zrzuca odpowiedzialność za swoje niepowodzenia na otoczenie i czynniki zewnętrzne. Zdarza się, że ma głębokie poczucie tego, że nie jest właściwie przygotowana: „nie nadaję się na męża/żonę”, „nie jestem gotowy zostać ojcem”, „nie jestem gotowa zostać matką”2. Osoba taka, w niektórych przypadkach nie pragnie mieć potomstwa. Dojrzałość społeczna Dojrzałość społeczna to zdolność dostrzegania potrzeb innych ludzi. Osoba dojrzała dzieli się, potrafi dawać i przyjmować. Jest otwarta i wrażliwa na potrzeby innych ludzi. Dobrze wypełnia swoje role społeczne jako narzeczony/narzeczona, pracownik, mąż, żona, ojciec, matka itp. Jest odpowiedzialna. Dojrzałość społeczna wyraża się również w usamodzielnieniu się jednostki i zdobyciu pracy pozwalającej na utrzymanie siebie oraz rodziny. Brak dojrzałości społecznej objawia się egocentryzmem i narcyzmem. Osoba taka skoncentrowana jest tylko na sobie i własnych potrzebach. Jest nastawiona na BRANIE. Partner postrzegany jest albo jako przedmiot zaspokojenia własnych pragnień, potrzeb czy celów życiowych, albo też jako zagrożenie własnej tożsamości i błędnie pojmowanego szczęścia. Niedojrzała społecznie osoba, często wywyższa się i brak jej pokory. Podsumowując Osoba niedojrzała psychicznie to osoba, która nie posiada zdolności do kontrolowania własnych instynktów oraz nie podporządkowuje ich działaniu rozumowemu. Osoba taka bardzo często przywiązana jest w sposób irracjonalny do matki lub ojca i oczekuje od przyszłego męża/żony, że będzie się nim opiekować jak mama lub tata. Nastawiona jest egoistycznie w stosunku do ludzi i świata, niezdolna do podjęcia problemów życiowych z nadzieją, że przezwycięży je. Niezdolna do ukształtowania i budowania dojrzałej relacji uczuciowej z drugą osobą. Przejawia brak gotowości do poświęceń. Nie potrafi zrezygnować z własnych interesów dla dobra innych ludzi/związku. Barbara Bratkowska 1. Por. M. Ryś, T. Sztajerwald, Psychologiczne aspekty dojrzałości młodych do małżeństwa. Skala Dojrzałości Psychicznej do Małżeństwa SKALDOM II, „Fides et Ratio. W trosce o młodych. Ujęcie integralne”, 1(37)2019, Por. Baars, Integracja emocjonalna. Jak uwierzyć, że jesteś kochany i potrafisz kochać, Poznań 2004, Data publikacji: 20 luty 2020r

czy nadaję się na psychologa